Niejaki Marek Siwiec - Syn komuszego dyrektora i komuszej pani prokurator ,od 1977 do rozwiązania był członkiem PZPR - organizacji która z nadania Radzieckich okupantów zawiadywała naszą Ojczyzną tłumiąc jakiekolwiek przejawy patriotyzmu .Ten sam Siwiec postanowił złajać publicznie Viktora Orbána i jego partię Fidesz. I jak to z komuchami bywa, wszystkie zalety i powody do dumy przedstawił jako wady ba - niemalże zbrodnie przeciwko demokracji i na szkodę ńarodu Węgierskiego. Oto jak były aparatczyk PZPR-u postrzega zmiany zachodzące na Węgrzech po przegranych przez socjalistów wyborach : "Piszę "zamach stanu", gdyż węgierski premier i jego partia Fidesz przejęli całość władzy wykonawczej, ustawodawczej i sądowniczej.
Na początku 2011 roku Orban sterroryzował media wprowadzając do redakcji zasady autocenzury i drakońskie kary za łamanie nowego prawa medialnego. Na czele tamtejszej Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji postawił swoich ludzi. Protestował wtedy Parlament Europejski, ale Orban się nie ugiął i poszedł dalej swoim kursem.
Tak więc Węgry mają:
Trybunał konstytucyjny zdominowany przez ludzi partii rządzącej, do którego skarżyć się może instytucja popierana przez Fidesz,
sądy, z których na skutek obniżenia wieku emerytalnego do 62 lat zwolniono 200 najbardziej doświadczonych sędziów; na ich miejsce awansowali wierni,
bank centralny, który utracił niezależność,
14 legalnych związków wyznaniowych w miejsce ponad 300, które funkcjonowały do tej pory.
W końcu mają też nową konstytucję, która obowiązuje od 2 dni i sankcjonuje opisane wyżej praktyki. Dodatkowo zapowiada też działania represyjne i karne wobec członków partii socjalistycznej (Magyar Szocialista Párt), jako przestępczej spadkobierczyni komunistycznej poprzedniczki...."
Opisana w taki sposób sytuacja u naszych braci od szabli i szklanki jest tradycyjnym komunistycznym obracaniem kota ogonem.
Ja działania Viktora Orbána i jego partii Fidesz, postrzegam zgoła inaczej .
Jeśli chodzi o "czystkę" w mediach publicznych,to zrobiono to co nam się niestety nie udało - Spuszczono do kanału (tam gdzie ich miejsce) wszelkie socjalistyczne kreatury i opłacanych przez nich klakierów pokroju lisa paradowskiej czy żakowskiego. Z mandatu jaki dały Fidesz-owi demokratyczne wybory ,zdobyto większość w Trybunale konstytucyjnym - Według siwca wygrany Fidesz powinien wybierać Lewaków, Gejów i wyznawców "Róbta co Chceta"
Nie podoba się też naszemu komuchowi,że pozbyto się z sądownictwa wielu starych ,doświadczonych , wiernych i rozgrzanych do czerwoności działaczy w togach - o zgrozo.
No i na koniec najgorsze co mogło spotkać ten nasz Bratni Naród - zapowiada się działania represyjne i karne wobec członków partii socjalistycznej (Magyar Szocialista Párt), jako przestępczej spadkobierczyni komunistycznej poprzedniczki.- Czyli nazwano i potraktowano zdrajców i przestępców tak jak na to zasługują .No towarzyszu Siwiec, mając na uwadze pański życiorys, nie dziwi mnie pańskie oburzenie - może powodowane strachem że kiedyś,może w niedalekiej przyszłości upomni sie też o was prawo i historia.Czego sobie i panu życzę NA TEN NOWY ROK.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)