374 obserwujących
1746 notek
4406k odsłon
5072 odsłony

Nie strzelajcie do pianisty! Moje credo.Magnum.

Wykop Skomentuj148

Ostatni artykuł, zamieszczony w salon 24.pl jest dokładnie pisany jak wszystkie inne, poruszane przeze mnie tematy. Od prawie 12 lat! Zawsze starałam się znaleźć potwierdzenie w odnośnikach linkowanych pod artykułem, na poparcie własnych ocen. Czy zawsze miałam rację? Niekoniecznie· Dawałam ogromną przestrzeń komentatorom do polemiki. Nawet wtedy, gdy ewidentnie miały one charakter uporczywego trollingu. Co często mieli mi za złe inni komentatorzy. Uznając moje wyjaśnienia dla tychże, jako stratę czasu, szkodliwą dla wyrażanych przez mnie opinii. Ja się z takim poglądem nie zgadzałam. Uznając, że komentarze nie na temat, ataki personalne itp. świadczą finalnie nie o mnie, a o samych komentatorach. Cierpliwie moderowałam zapisy na blogu, upominając zapaleńców oraz usuwając ataki personalne na moich gości. Przy bardzo dużej ilości komentarzy, niektóre ataki umykały mojej uwadze...·Jak łatwo policzyć pisałam przez pierwszych 8 lat w okresie sprawowania władzy przez PO/PSL. Ostatnie 4, po zmianie konfiguracji politycznej. Piszę niezmiennie z pozycji moich prawicowych, ale nie ortodoksyjnych –poglądów. Po prostu uważam, że klasyczne podziały prawica, lewica, liberalizm i neoliberalizm mocno się zdezaktualizowały. Wraz z tą zmianą pojawiło się nowe zjawisko: oprócz pisania pod tezę coraz częściej mamy do czynienia czytania po tezę.

Tu dygresja, gdybyście mnie państwo spytali, który z moich komentatorów jest reprezentantem określonej opcji politycznej (może poza bardzo znanymi nazwiskami) – nie odpowiem. Bo nie będę miała pewności, że określę prawidłowo. Z prostej przyczyny. Czytając komentarze skupiam się nie autorze wpisu, a na treści. Od wielu, wielu lat mam przekonanie, ze każdy ma prawo do własnej opowieści. Nawet głupiec. Stąd wielką wagę przywiązuję do argumentów i zgodności treści wpisu z tematem w poruszanym w komentarzu.

Od 4 lat jednym z koronnych zarzutów wobec mnie je, jest zarzut pisania na zamówienie, za kasę itp. Jakiś dowód na dojną zmianę. Podobno jestem „umysłowo przechodzoną kobietką”, cokolwiek to znaczy. Jedynym powodem, dla którego piszę jest chęć podzielenia się moimi, własnymi przemyśleniami i poglądami. I to proszę sobie zakonotować i podkreślić wężykiem.

Przez te 12 lat zarobiłam za moje pisanie, nie pamiętam dokładnie, ale chyba w granicach 300 złotych, w porze, gdy salon 24.Pl miał umowę z reklamodawcami. Zaiste, piszę dla pieniędzy.

Wnioski, jakie wyciągam z ataków są dość przykre. Otóż są one (znowu w moim odczuciu) odzwierciedleniem walki plemiennej, która toczy się wszędzie wokół nas. Ta walka przenosi się na walki pośród rodzin, dawnych przyjaciół, znajomych. Nieważne, o co chodzi- nie podzielasz moich poglądów jesteś nikim. Zniknęła niedopuszczalność do głosu b. niegrzecznych, wręcz chamskich form dyskusji i zachowań. Liczy się moja i mojsza prawda. Dzieci używają agresywnych argumentów wobec rodziców, dziadków. Znajomi obrażają się wzajemnie. Sama pamiętam własny szok, którego doznałam wskutek zachowania pewnych, młodszych ode mnie znacznie ludzi. Na pewnej imprezie, zobaczyli, że się zbliżam do grupy, w której stali. Była moda na demonstrowanie skokami niezgody na poglądy innych. Z jakimś mało istotnym hasełkiem liberalnym rzuconym z uśmiechem w moja stronę, rozpoczęli demonstracyjnie skakać. Najwyżej skakali Ci, którym z całego serca pomagałam w jakichś życiowych potrzebach. Nie obraziłam się na nich. Pomogę w przyszłości, gdy będą w potrzebie. Ale zrozumiałam, że wrażliwość na drugiego człowieka, tak pięknie i ochoczo deklarowana werbalnie przez nich samych, to wymysł. Jeśli uznają wrażliwość to tylko na użytek własny.

O szacunku w postawie i sposobie komunikacji wynikającym ze znaczenia różnicy wieku mowy nie ma. Liczy się tu i teraz. Moc jest z nimi. Fakty, wrażliwość- niekoniecznie. Tyle kazania na dzisiaj,

A także od dzisiaj zapraszam do czytania w odcinkach mojej książki Magnum. Może po jej przeczytaniu niektórzy z Was zrozumieją, jak moje doświadczenia z przeszłości wpłynęły na moją postawę i poglądy, które ujawniam w moich notkach.


image



© Copyright by Wydawnictwo Poligraf, 2018

© Copyright by Małgorzata Puternicka, 2018

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Żaden fragment nie może być publikowany ani reprodukowany

bez pisemnej zgody wydawcy lub autora.

Projekt okładki: Joanna Pasymowska

Opieka redakcyjna: Klaudia Dróżdż

Redakcja: Tomasz Chojecki

Korekta: Hanna Antos, Dominika Ładycka

Skład: Wojciech Ławski

Fotografie: archiwum własne autorki

ISBN: 978-83-7856-780-6

Wydawnictwo Poligraf

ul. Młyńska 38

55-093 Brzezia Łąka

tel./fax (71) 344-56-35

www.WydawnictwoPoligraf.pl

Książka wydana w Systemie Wydawniczym Fortunet™

www.fortunet.eu

Książkę dedykuję z niezmienną miłością mojej wy¬ważonej połówce. W podziękowaniu za wyrozumiałość i sterowanie naszą rodziną na spokojniejsze wody…

Wykop Skomentuj148
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura