383 obserwujących
1808 notek
4604k odsłony
  2222   0

Szczepić nie szczepić.Potargować można.

Scio me nihil scire. Sokrates.

   W przeciwieństwie do walk zbrojnych , ta wojenka krwią nie broczy. Owszem, inwektywy mogą ranić, ale krwi nie utoczą. Co najwyżej wzburzą Na działach szczepionkowców widnieją banery: uśmiercasz, jesteś egoistą. Na działach antyszczepionkowców”: jesteś królikiem doświadczalnym, jesteś niewolnikiem. I jedni i drudzy protagonistów dekorują medalem głupoty. W ten prosty sposób wszyscy powoli stajemy się głupcami.

Nieco lżej przebiega walka pomiędzy maseczkowymi i antymaseczkowymi. Lecz argumenty padają podobne. W efekcie oglądamy w różnych miejscach głupców, którzy maseczek nie noszą i głupców zakrywających usta i czasem nos.

    Oswoiliśmy sobie koronawirusa. Część przeszła chorobę lekko, ci, którzy odeszli- głosu nie mają. Czasem dociera głos ozdrowieńca, który chorobę przeszedł ciężko i grabarzowi uciekł spod łopaty. Ale przecież to może być zwykła propaganda kasiarzy z firm farmaceutycznych produkujących preparaty na wywołania koronawirusowej odporności. Może. Nie musi. Nie dotkniesz. Nie uwierzysz.Czasem jednak na przystanku „pomyśl” błąkają się liczby tych, którzy zachorowali i tych, którzy odeszli.
  Z rozważań niektórych internautów wynika, ze zawsze ludzie umierali na grypę itp. Trochę trudno jednak wytłumaczyć ponadnormatywną liczbę zgonów inaczej, niż jako mortality rate spowodowany zarazą. Nawet wtedy, gdy wynikało to z braku pełnego dostępu do diagnostyki lekarza, czy ze strachu przed zakażeniem w placówkach służby zdrowia. Gdyby nie zaraza nie byłoby lockdownu, strachu oraz…nieprzemyślanej woli igrania z ogniem przez świadome narażanie się na zakażenie i zakażanie przez tych, którzy z różnych względów nie poddawali się jakimkolwiek zasadom dystansu społecznego. Dla zahamowania „mobilności „wirusa.
  Liczba zgonów na świecie przekroczyła 3 450 000. W Polsce ten rok jest tragiczny. Jaki wpływ na tak wysoki wskaźnik zgonów ma propaganda, że wirus to ściema, maseczki zabijają, podobnie jak szczepienia preparatami, które nie przeszły pełnych badań klinicznych? Chociaż uznane zostały przez wirusologów z całego świata, jako skuteczny sposób ograniczania pandemii? Nie potrafię ocenić tego wpływu w liczbach, ale intuicyjnie czuję, że jest znaczący.
  Czytając opinie internetowe, także różnych lekarzy – muszę przychylić się do wniosków Sokratesa. I w gąszczu sprzecznych doniesień znaleźć jakiś pragmatyczny model postępowania.
  Za niezwykle niebezpieczne dla pożądanego zachowania (skutecznego w walce z zakażeniem) uznaję wszelkie doniesienia o pewności związków przyczynowo –skutkowych. Ostatni dyskurs jest prowadzony wokół liczby zakażeń i zgonów poszczepiennych. Oczywiście, jako dowód na fasadowość ochrony szczepionkowej. Preparat jest skuteczny w przedziale 86-94 %. Co oznacza wprost, że zachorowania będą. Będą jednak lżejsze. Być może prawdą jest podawana informacja, ze zaszczepieni nie sieją wirusa w takim stężeniu, jak inni zakażeni.  Szkoda, że nasze MZ nie podało wraz z liczbą zachorowań poszczepiennych dokładnej statystyki: ile zachorowań, na jakim etapie szczepienia ((1 dawka czy dwie), jaki przebieg zachorowań (stopień) oraz liczba zgonów w poszczególnych przedziałach.
    Moja kuzynka z Illinois po zaszczepienie druga dawką (Pfizer) otrzymała list informacją o uzyskaniu po 3 tygodniach od pobrania tej dawki preparatu, gwarantujący jej bądź pełną ochronę przed zakażeniem, bądź – w przypadku zachorowania- jego lżejszy przebieg. W USA tego typu zapewnienie na piśmie mogłoby – w przypadku wprowadzenia w błąd- skutkować niezłym odszkodowaniem.
   Zastrzeżenia o ograniczeniu wolności przez tzw. paszporty covidove są w moim odczuciu nieuprawnione. Dlaczego? Bo oprócz zaświadczeniu o pobraniu preparatu mają alternatywnie zawierać informacje o przebyciu choroby bądź negatywnym teście na obecność koronawirusa. Poświadczającym tym samym albo zmniejszone ryzyko zakażania przez daną osobę (szczepienie) albo po prostu aktualny stan zdrowia. Po drugie – szczepienie nie jest przymusowe. Zawsze można wybrać test, jako poświadczenie możliwości przekroczenia granicy czy uniknięcia innych zakazów, związanych z przepisami epidemicznymi danego kraju.
   Tyle tylko, że wyniki testów, uznane na świecie, kosztują. Około300 złotych. W niektórych miejscach mogą nadal nie wystarczyć do uniknięcia kwarantanny. Zatem mamy wybór: albo bezpłatna szczepionka albo wybieramy inną drogę. Zagrożenie zakażeniem zaszczepionych jest nieporównywalnie mniejsze: zatem to niech oni, wchodząc w większe skupiska ludzi, założą maseczki. Gorzej mają ci, którzy nie chcą preparatu, ale maseczki uznają…· Mieliśmy już w Polsce śmiercionośne koperty, mamy także śmiercionośne maseczki. Te ostatnie nie tylko w Polsce.
  Jeżdżąc dość sporo po świecie w krajach azjatyckich widziałam maseczki noszone na co dzień bez pandemii. I nie słyszałam o niepokojącym wpływie na długowieczność tubylców… Ale, może nie zgłębiłam tematu dostatecznie. Wiem jedno, że w związku z obostrzeniami i częściowym lub całkowitym lockdownem ewidentnie zmalała liczba zakażeń na różne inne choroby wirusowe, roznoszone drogą kropelkową. Czyli – dystans społeczny, maseczka itp. działa!
   Stronom dyskusji na te tematy radzę z całego serca: mniej emocji, więcej pragmatyzmu. Dla zdrowotności psychicznej też. Żeby nie było, że jestem wolna od teorii spiskowych związanych z pandemią. Co to, to nie. Odnoszę się tylko do ograniczania jej skutków.


https://www.money.pl/gospodarka/indeks-excess-mortality-czyli-nadliczbowe-zgony-w-2020-polska-na-drugim-miejscu-w-ue-6599948393917408a.html

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/rpo-rzad-nie-mial-podstaw-do-okreslenia-kolejnosci-szczepien-przeciw-koronawirusowi

https://portal.abczdrowie.pl/koronawius-czy-osoby-zaszczepione-na-covid-19-zarazaja-wyjasnia-prof-agnieszka-szuster-ciesielska-wideo


Lubię to! Skomentuj172 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości