Liczne protesty ludzi prawicy, związane z ostatnim wyrokiem TS w tzw. sprawie Kozaka, liberalni i lewicowi (cokolwiek to znaczy) komentatorzy, określają jako obsesje seksualne. I mamy jasność: nie wiara w zasady, nie przekonania tylko: obsesja. A z obsesją, jak wiadomo, trzeba walczyć.
W drugiej połowie lat 80-tych, moim regularnym gościem był holenderski dziennikarz Hans „Nowbody sorrow”. Nie chcę podawać nazwiska w wersji holenderskiej, żeby nie okaleczyć. Któregoś dnia poprosił, abyśmy z Lesiem przyjęli u siebie domu jego przyjaciół. Profesora od komunikacji społecznej i jego studenta, Charlesa. Mieliśmy wolne jedno, bardzo szerokie loże, (o czym uprzedziłam), ale moim gościom to zupełnie nie przeszkadzało.
Kilka dni później, bliska koleżanka, mieszkająca niedaleko, zapytała, czy ci geje mieszkają u nas. Zdumiona dowiedziałam się, że widziała ich w czułej pozie na jakimś przystanku tramwajowym. Powiedziałam o tym Lesiowi i oboje ubawiliśmy się ze swoich obaw, że możemy urazić ich proponując wspólne łoże. Tymczasem staliśmy się szyldem polskiej tolerancji końca lat osiemdziesiątych.
Obaj byli ludźmi o bardzo szerokich horyzontach, stąd nasza znajomość przerodziła się w bliższy kontakt. Odwiedziliśmy ich w Amsterdamie i dzięki nim poznaliśmy miasto od środka. Kilka lat później dowiedzieliśmy się, że profesor ma raka. Mimo pełnej otwartości, nie chciał nazwać mięsaka Kaposiego, jak należy. Odszedł stosunkowo szybko.Powiadomił nas o tym Charles. A Hans dopowiedział, że Charles był przy nim do końca. Potem dowiedziałam się, że zachorował Charles. Czy jego nowy partner był przy nim do śmierci, nie wiemy.
Nigdy nie potępiałam ludzi za odmienność seksualną, ale interesowałam się zarówno przyczynami jak losami związków jednopłciowych. Nigdy nie odnaleziono genu odpowiedzialnego za homoseksualizm. Gdyby taki gen odkryto, byłby to spory problem, bo ograniczałby biologicznie płodność. Profesor, który postawił „kropkę nad i” w glosowaniu nad zdjęciem homoseksualizmu z listy dewiacji psychicznych, przeprowadzał potem badania nad możliwością ich reorientacji seksualnej. Okazało się, ze w wielu przypadkach, okazało się to możliwe. W przypisach podam konkretne dane, które można znaleźć, surfując w necie.
W aspekcie ostatniego wyroku TS, który być może słusznie oddaje wyraz sprzeciwowi w/s tolerancji ze względu na orientację seksualną, ale nie oddaje moim zdaniem, ducha wyroku polskich sądów. Profesora Sadurskiego pytałam o uzasadnienie naszej obrony, żeby prosić prawników o ocenę, czy czasem nie było ono po prostu błędne i stad przegrana. Przegrana, która jest też ingerencją w polski system prawny. Ingeruje też ewidentnie w sferę przekonań i obyczajowości.
W przypadku prawa do najmu mieszkania po zmarłym głównym lokatorze, decyduje potwierdzenie, że osoba wnioskująca mieszkała na stałe w danym miejscu i nie miała innego locum i jest bliskim członkiem rodziny. O bardzo ograniczonej dostępności mieszkań komunalnych w Polsce, powszechnie wiadomo. Trzeba, więc wybierać tych, którzy najbardziej go potrzebują. Uzasadnienie nie powinno zawierać argumentu orientacji seksualnej. I nie byłoby pretekstu do „gejowskiej zadymy”. Bo o mieszkanie komunalne, może się ubiegać każdy, kto mieszkał z głównym lokatorem. Bez względu na relacje, jakie ich wiązały. Problemem jest to, że uznano, wbrew polskiemu prawu, że partner homoseksualny jest na równi traktowany z członkiem rodziny.
Tak wiec nie należy ani przyznawać praw do mieszkania komunalnego ze względu na orientację, ani go zabierać. Problem może powstać dopiero wtedy, gdy związek partnerski zażąda prawa do mieszkania komunalnego. Dlaczego tak uważam?
Związki homoseksualne, wg statystyk, są bardzo nietrwałe. Np. „W Holandii męskie związki homoseksualne trwają średnio 1, 5 roku, a homoseksualiści mają średnio ośmiu partnerów na rok poza związkami rzekomego "wzajemnego oddania".(Xiridou M. i inni. "The contribution of steady and casual partnerships to the incidence of HIV infection among homosexual men in Amsterdam)”.Związki takie nie służą prokreacji, a wiec nie stanowią powodu dla szczególnej ochrony w punktu widzenia interesu państwa. Pełnienie przez nich funkcji rodzin zastępczych, z powodu krótkotrwałości związków, jest niewskazane ze względu na interesie dziecka. „Były homoseksualista Stepen Bennet, który ma żonę i dwoje dzieci, powiedział: "Przyznanie homoseksualistom prawa do zawierania związków małżeńskich i adoptowania dzieci to umyślne tworzenie rodzin dysfunkcyjnych".
Problemem jest dla mnie także przyznanie np. praw do emerytury po zmarłym partnerze Z racjonalnych powodów: osoba homoseksualna nie wnosi do wspólnego worka dzieci, które pracują na emerytury.Nie z powodów losowych, tylko z definicji. Nie może stanowić, w przeciwieństwie do par heteroseksualnych, pełnowartościowej rodziny zastępczej. Jeśli dołożymy do tego krótkotrwałość związków i dość powszechny w populacji promiskuityzm, to powstaje dylemat:, któremu partnerowi przyznać te prawa? Temu, z którym żył najdłużej, czy ostatniemu?
Wspólnego majątek- można rozwiązać nie przez dziedziczenie ustawowe, a testament. Że nie ma ulg podatkowych? W wielu krajach „single” płacą więcej.
To nie są argumenty natury religijnej. Te pozostawiam na koniec. W świetle mojej religii, małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. I tak zostanie. Gdzie jest, więc miejsce na obsesję seksualną? Kolejna etykietka? Bo „trandy”? I skutecznie zamyka drogę do racjonalnej dyskusji?
Jest wiele przekłamań, z obu stron barykady, na temat homoseksualistów. Należy o tym rozmawiać. Nie należy dyskryminować, ale też nie nadawać nienależnych i szkodliwych społecznie praw.
Nie należy pewnych sygnałów ignorować i manipulować informacją. Tak jak np. (Onet) Katarzyna Bojarska Nowaczyk: „Tak, zachowania homoseksualne były akceptowane w starożytnej Grecji. To kultura chrześcijańska narzuciła tak silne ograniczenia.”
Tymczasem: ”Dobrze znany historyczny przykład związku pomiędzy homoseksualizmem a pedofilią znajdujemy w starożytnej Grecji. Grecka mitologia jest przeniknięta opowiadaniami o pedofilii, a starożytna literatura grecka ją pochwala. Wiek chłopców używanych dla „rozkoszy seksualnej” prawdopodobnie wahał się pomiędzy 12 a 17. Prostytucja męska była bardzo rozpowszechniona w domach publicznych, w których dostępni byli chłopcy i młodzi mężczyźni. Istnieją świadectwa rozwiniętego handlu chłopcami. (Churchill W. Homosexual Behavior Among Males[Zachowania homoseksualne wśród mężczyzn]. Hawthorn. New York. 1967.)A organizacje pedofilskie wg.prof.Mirkina, były u zarania częścią organizacji gejów i lesbijek. Jeśli więc coś mówimy, to pokazujmy to we wszystkich aspektach.
Etykietki i uproszczenia, to znak nowomowy. Adam Szostkiewicz w Polityce napisał „w Ameryce kwitnie religia, ale wcale nie tylko katolicka. Działają wszystkie główne Kościoły chrześcijańskie, ale także setki niezależnych wspólnot i ruchów religijnych, wiele niechrześcijańskich, bo na przykład buddyjskie. To właśnie ten oszałamiający pluralizm animuje amerykańską religijność, bo wymusza aktywność i kreatywność wyznawców walczących o miejsce na tym wolnym rynku religii.”
I już wiemy. Religia to nie chęć znalezienia swojego miejsca w świecie, to nie potrzeba wynikająca z duchowości, przekonań - to efekt działań marketingu wolnego rynku.
Świat fałszywych etykietek. Które trzeba zdzierać, bo pozwalają zmieniać świat w mechaniczne monstrum.
1.”Badania przeprowadzone ostatnio przez autorów życzliwych ruchowi homoseksualnemu wykazały, że o rozwoju homoseksualizmu nie decydują wyłącznie geny. Świadectwo biologii w sposób oczywisty przemawia za tym, że homoseksualiści po prostu nie rodzą się homoseksualistami. W rozwoju tożsamości płciowej i zachowań seksualnych znaczącą rolę odgrywają przede wszystkim wpływy środowiskowe. ["Orientacja seksualna z perspektywy biologicznej"]. W: Garnets L.D. i Kimmel D.C.: "Psychological perspectives on lesbian, gay, and bisexual experiences" ["Doświadczenia lesbijskie, gejowskie i biseksualne z perspektywy psychologicznej"]. Columbia University Press, New York. 2003.)”
2.” w Mexico City naukowcy związani z Meksykańskim Instytutem badań nad Orientacją Seksualną. – Chłopcy i dziewczęta adoptowane przez pary homoseksualne wykazują wyższy poziom stresu niż ten, którego przyczyną jest ich sytuacja jako potomstwa odrzuconego przez biologicznych rodziców.
Powodem tej sytuacji jest lęk i wstyd spowodowany chęcią ukrycia przed kolegami i krewnymi faktu, iż ich nowi rodzice są homoseksualistami. Ponadto związki homoseksualne trwają statystycznie krócej, niż małżeństwa, co naraża dziecko na częstą zmianę domu zastępczego.
Z powodu częstego występowania zaburzeń psychicznych wśród dzieci, które zostają adoptowane, życie z praktykującymi homoseksualistami w jednym domu szczególnie grozi zaburzeniami psychicznymi i rosnącymi trudnościami z przystosowaniem.
Sympozjum odbyło się po tym, jak Zgromadzenie Ustawodawcze Mexico City umożliwiło adopcję przez homoseksualistów.
Wyniki badań były jednym z ważniejszych argumentów w debacie, gdy amerykański stan Floryda zakazał adopcji dzieci przez pary jednopłciowe”
3. Homoseksualiści uprawiają seks z kimś innym niż ich pierwotny partner w 66% związków w pierwszym roku jego trwania wskaźnik ten wzrasta do 90% w związkach trwających dłużej niż pięć lat. (Harry J. Gay couples, [Pary gejowskie]. New
4.Według badania internetowego, w którym wzięło udział prawie 8 000 homoseksualistów, 71% związków tej samej płci trwało mniej niż 8 lat. Jedynie 9% wszystkich związków tej samej płci trwało dłużej niż 16 lat. (2003-2004 Gay and Lesbian Consumer Online Census [Internetowy Spis Konsumentów będących Gejami i Lesbijkami na lata 2003-2004];
5. Istnieją związki pomiędzy pedofilią a homoseksualizmem. Politolog prof. Mirkin napisał, że „organizacje pedofilskie były pierwotnie częścią koalicji gejów i lesbijek (…)”.(Mirkin H. „The pattern of sexual politics: feminism, homosexuality and pedophilia” [„Paradygmat polityki seksualnej: feminizm, homoseksualizm i pedofilia”].Journal of Homosexuality 1999; 37:1-24.) Ruch gejów i ruch na rzecz akceptacji pedofilii zachodzą na siebie poprzez organizacje takie jak North American Man-Boy Love Association (NAMBLA) [Północnoamerykańskie Stowarzyszenie na rzecz Miłości pomiędzy Mężczyzną a Chłopcem], jak przyznaje David Thorstad, wspólzałożyciel NAMBLA w Journal of Homosexuality.(Thorstad D. „Man-boy love and the Amercian gay movement” [„Miłość męsko-chłopięca a amerykański ruch gejów”]. Journal of Homosexuality. 1990; 20:251-74.)
6.Działacze ruchu homoseksualnego twierdzą, że nie ma żadnej różnicy pomiędzy dziećmi wychowanymi w homoseksualnym i heteroseksualnym środowisku domowym. Jednak zasadniczo wszystkie te prace, które wskazują na brak różnic, poddano krytyce ze względu na ich niską jakość badawczo-naukową. Mimo ewidentnych braków zdają się one jednak wskazywać na to, że dzieci wychowane przez rodziców tej samej płci mogą być bardziej skłonne do promiskuityzmu. istnieje też większe prawdopodobieństwo, że zdobędą orientację homoseksualną
http://www.isnr.uksw.edu.pl/teksty/strony%20tematyczne/homoseksualizm/komentarz%20medyczny.htm
http://www.polityka.pl/kraj/analizy/300642,1,co-polacy-mysla-o-aborcji-in-vitro-i-narkotykach.read
onet.pl


Komentarze
Pokaż komentarze (39)