Przesłuchanie przez Komisję hazardową Leszkiewicza ,podważyło zasadnicze zeznania Marcina Rosoła w sprawie trybu i czasu organizowania w TS pracy dla Magdaleny Sobiesiak.
Wersja wg Leszkiewicza
Spotkał Marcina Rosoła dwukrotnie. 18 maja i 19 czerwca. Zaprzeczył, jakoby zwracał się o poszukanie kogoś na stanowisko w zarządzie TS. Zaprzeczył, że dzwonił w tej sprawie do Rosoła. Zeznał, że prawdopodobnie w czerwcu poinformował o tym, że taki wakat może być i być może wspomniał, przy okazji rozmowy o kandydacie do RN, jeśli w ministerstwie sportu mają kogoś z odpowiednim doświadczeniem, to niech startują.Nie była to jednak informacja skierowana do Marcina Rosoła, a do Ministerstwa Sportu. Wyraził swoje zdziwienie faktem, ze Rosół wysłał na jego adres mail z cv Magdaleny Sobiesiak, uznając, że był stanowczo „ponadstandardowy”. W trzech aspektach: 1.MS nie rozpatruje podań na stanowisko członka zarządu(*leży to w gestii RN).2.Procedura naboru ani jej warunki nie zostały formalnie ogłoszone. 3.Dośc dziwna wydała się też rekomendacja ministerstwa na prywatnym podaniu.
O fakcie tym i swoim zdziwieniu poinformował ministra Grada, (czerwiec 2009!).Wyraz swojego zbulwersowania, podobno dał także samemu Rosołowi.Spotkanie z Rosołem w dniu 25 sierpnia, uznał, za „zawracanie głowy”. Podobno również dał wyraz swojej irytacji. Rosół, po grzecznościowych formułkach na temat wakacji, powiedział o rezygnacji Magdaleny Sobiesiak oraz o tym, że wycofała chyba papiery z konkursu.A potem mówił o
…koordynacji prac w sprawieCOS. Co mijało się z senesem, jako ze praca była od czerwca w toku.
Inaczej wyglądała relacja Marcina Rosoła.(ze stenogramów)
Jak się dowiedział o wakacie w TS
minister Leszkiewicz zadzwonił do mnie, powtórzę, zadzwonił do mnie i poprosił o osobę, która ma odpowiednie kwalifikacje……
Poseł Zbigniew Wassermann:
9 maja jest kolejna rozmowa pana Sobiesiaka z panem i mowa jest o tym, co z Magdą. Pan mówi, że ma pan już pomysł – powtarzam: to jest po Centralnym Ośrodku Sportu, 9 maja – mam już pomysł, ale Mirek musi to przyklepać. O jakim pomyśle pan mówił i o jakim przyklepaniu przez Mirka? Rozumiem, że przez pana ministra Drzewieckiego.
Pan Marcin Rosół:
Pomysł mój był taki, że wiedziałem właśnie już wtedy…
Poseł Zbigniew Wassermann:
Już 9 maja wiedział pan o tym, co się będzie działo w totalizatorze?
Pan Marcin Rosół:
Tak, tak.
CV Sobiesiak:
….A jeśli chodzi o funkcję członka zarządu poinformował mnie, (Leszkiewicz –przyp..aut.) że będzie konkurs i jeśli znam kogoś, kto szuka pracy, a ma odpowiednie kwalifikacje, to abym taką osobę zachęcił do startu w konkursie…..
….Po otrzymaniu CV przesłałem je do ministra Leszkiewcza, aby ocenił, czy ta
osoba ma takie kwalifikacje, o których ze mną rozmawiał… Podczas jednej z rozmów z ministrem Leszkiewiczem bardzo pozytywnie wyraził się o kwalifikacjach pani Sobiesiak i uznał, że powinna startować w konkursie………
Spotkanie z dnia 25 sierpnia
……Stoję na stanowisku, że podjęcie dwóch prób połączeń na telefon komórkowy, które nie zostały odebrane, a następnie poproszenie sekretarki ministra Leszkiewicza o umówienie naszego spotkania po jego powrocie z urlopu nie jest ani nerwowym, ani histerycznym zachowaniem, tym bardziej, że łączyły nas relacje zawodowe i wówczas dość blisko współpracowaliśmy w sprawie przejęcia terenów od spółki Skarbu Państwa w trwały zarząd dla zakopiańskiego COSu, i w tej sprawie najprawdopodobniej chciałem się spotkać……
Wnioski się nasuwają same: Marcin Rosół wydaje się mijać z prawdą. Leszkiewicz od początku nie krył, że próba dodzwonienia się do niego w Bułgarii, była dość dziwna. Dzisiaj wyjaśnił w szczegółach, dlaczego. Rodzi się kolejne pytanie:, kogo i czy powiadomił minister Grad o dziwnych działaniach Rosoła? Z kim współpracował Rosół, nad zapewnieniem powodzenia w konkursie, Magdalenie Sobiesiak?
Dlaczego Marcin Rosół, jeśli słowa Leszkiewicza są prawdą, ( nie miał żadnego potwierdzenia, że kandydatura Magdaleny Sobiesiak została zaaprobowana), nie
rekomendował wtedy wycofania papierów? Skąd był pewien poparcia?
I kluczowa nieścisłość: Rosół twierdził, że 25 sierpnia spotkał się z Leszkiewiczem tylko w sprawie COS, tymczasem Leszkiewicz w prokuraturze zeznał, że rozmowa dotyczyła tylko Magdaleny Sobiesiak. Przed Komisją dodał COS, ale już nie w aspekcie podanym przed Komisją przez Rosoła. Jaki powód miał Rosół, aby zataić powód spotkania z Leszkiewiczem? Odpowiedź może być chyba jedna: sekwencja.Sekwencja telefonów od 20 rano do Leszkiewicza, po powszechnie znanych wydarzeniach z 19 sierpnia. Przez Kamińskiego uznana za dowód pośredni drogi przecieku z Kancelarii Premiera.


Komentarze
Pokaż komentarze (25)