1maud 1maud
76
BLOG

Czym mnie zaskoczył Putin?

1maud 1maud Polityka Obserwuj notkę 37

 

 Mój poranny wpis trzeba leciuteńko skorygować. Otóż, przewidując wypowiedź Putina w Katyniu, sugerowałam, że Putin może nie wskazać wprost Stalina, jako głównego odpowiedzialnego za zbrodnię ludobójstwa w Katyniu. Tymczasem Putin powiedział wyraźnie zarówno o odpowiedzialności, za śmierć ofiar pogrzebanych w katyńskich lasach, zarówno Stalina jak i NKWD. Jednakże nie omieszkał wspomnieć natychmiast o braku przyczyn dla bestialskich rozkazów reżimu komunistycznego,. O tym, że wybór ofiar nie był spowodowany ani pochodzeniem, ani wykształceniem, ani narodowością. Jedynym kryterium wyboru tych ofiar, wedle Putina, była chęć siania strachu.

Niemcy rozstrzeliwali i wysyłali do obozów koncentracyjnych polską inteligencję. Rosjanie rozstrzeliwali na miejscu na Kresach bądź wysyłali do Ostaszkowa, Starobielska do Kozielska, a rodziny pomordowanych tam oficerów, wysyłali na Sybir bądź do Kazachstanu. Listy pomordowanych Polaków wciąż są niepełne. Tak trudno znaleźć jest to, czego się nigdy nie zgubiło. Tak trudno odtajnić wyniki śledztwa prowadzonego w sprawie katyńskiej przez Rosjan. A przecież bez wskazania winnych konkretnych działań, trudno uwierzyć w szczerą chęć naprawienia krzywd.

„Komanda śmierci Berii. W marcu 1940 r. NKWD wysłało na zajęte przez ZSRR kresy Rzeczypospolitej 11 grup, których członkowie dokonali selekcji wśród aresztowanych tam polskich oficerów, urzędników, inteligentów. A potem zabili, co najmniej 7315 Polaków.

Część grup Beria skierował na Ukrainę. Do obwodu lwowskiegowyruszyło 15 osób. Dowodził nimi zaledwie 30-letni major bezpieczeństwa państwowego Paweł Mieszik. W Tarnopolu "pracowało" pięciu czekistów, którymi kierował lejtnant Aleksiej Szkurin. W obwodzie rowieńskim selekcją Polaków zajmowało się też pięciu wysłanników NKWD dowodzonych przez porucznika Pawła Żurawlewa. Za obwód stanisławskiodpowiadał porucznik Anatolij Barminowi jego czterech podwładnych. W Łuckudziałał porucznik Samuil Kriwulinz czterema podwładnymi. A w Drohobyczu zjawiła się grupa czekistów kierowana przez porucznika Piotra Luferowa.

Pięć grup Łubianka skierowała naBiałoruś. Selekcji Polaków w Białymstokudokonywał kapitan Izrail Pinzur z czterema pomocnikami. Krwawą misję w Baranowiczachpowierzono porucznikowi Andriejowi Siniewowii jego czterem ludziom. W Brześciudziałał porucznik Grigorij Finkelberg i jego czterech podwładnych. Pińsk stał się rewirem pięciu czekistów dowodzonych przez porucznika Aleksandra Kuprijanowa. Do Wilejki NKWD wysłał porucznika Nikołaja Kożewnikowaz czterema pomocnikami.

Pietrow: - Członkowie przysłanych z Moskwy grup operacyjnych przez dwa miesiące, bo pracowali w swoich obwodach dwa razy dłużej, niż planował Beria, byli panami życia i śmierci Polaków. Oni brutalnie przesłuchiwali aresztowanych. Oni samodzielnie zestawiali spisy ludzi, którzy mają być rozstrzelani. Listy wysyłali do Moskwy. Niby sami nie wydawali wyroków. Formalnie Polaków skazywały na śmierć działające w stolicy złożone z przedstawiciela prokuratury, partii i NKWD "trojki". Ale ich członkowie tylko automatycznie składali podpisy pod listami sporządzonymi w regionach przez komanda śmierci
.”Kaci zostali sowicie wynagrodzeni przez Berię i reżim stalinowski. Materialnie i awansami. Nikt nigdy ich nie próbował pośmiertnie zdegradować. Ba, nikt nigdy nie w Rosji nie sporządził listy odpowiedzialnych za mordy.

 

Premier Putin w Katyniu, podobnie jak dwa lata temu podczas mszy na moskiewskim Butowie, upamiętniającej ofiary reżimu stalinowskiego, kiedy powiedział „Okres stalinowskich czystek był tragedią szczególną. Jej skala była ogromna - zesłano, unicestwiono, rozstrzelano miliony ludzi. Przede wszystkim tych, którzy mieli własne zdanie i nie bali się go wypowiadać. Do dziś odczuwamy w Rosji bolesne skutki tej tragedii „ przyznał, że za zbrodnie odpowiada NKWD i Stalin, ale jednoznacznie Stalina i jego decyzji nie potępił.

Także wspomnienie o sukcesie walk z hitlerowskim najeźdźcą, doskonale wpisuje się w dualizm ocen Stalina. Negatywy tak, ale pozytywny wymiar jego zwycięstwa nad hitleryzmem wcale nie gwarantuje, że na Placu Czerwonym, w trakcie obchodów zakończenia II Wojny Światowej, nie będzie portretów, okrutnego mordercy milionów ludzi, Stalina.

Putin, ku pokrzepieniu serc Polaków, wymienił armię Andersa i żołnierzy AK, jako sojuszników walczących o wyzwolenie Europy spod hitlerowskiej okupacji. Tych samych, których potem, w ramach kolejnej fali czystek wśród polskiej inteligencji i polskich żołnierzy, wspólnie z polskimi komunistami, sowieci wysyłali na śmierć.

I chociaż oczekiwać można by wiele, to słowo przepraszam, ani ”przykro nam z tego powodu, co się wydarzyło”, nie padło.Czy padnie kiedykolwiek? Przede wszystkim jednak, czy Polska otrzyma dostęp do akt radzieckiej bezpieki.

Rosyjski premier bardzo świadomie podkreślał, że Zbrodnia Katyńska, odpowiada swoim charakterem, zbrodniom wielkiej czystki i mordom NKWD na Rosjanach. Byle dalej od konstatacji, że polskimi ofiarami byli wysocy urzędnicy państwowi, policjanci i oficerowie, wzięci do niewoli i bestialsko zamordowani wbrew jakimkolwiek konwencjom międzynarodowym. Cóż, zbrodnie wojenne nie ulegają przedawnieniu.

A przecież wiemy, że istnieje ”odręczna adnotacja Stalina z 5 marca 1940 r. na dokumencie nakazujący rozstrzelanie prawie 15 tys. polskich jeńców wojennych i 11 tys. więźniów - zawiera stwierdzenia, by "sprawy tych osób rozpatrzyć w trybie specjalnym, bez wzywania aresztowanych, bez stawiania zarzutów, formułowania aktów oskarżenia i zamykania śledztw”.Uzdrowić może prawda, a nie półprawdy i niedomówienia.

 

 

P.S.

Największe wrażenie na mnie sprawił widok premiera Putina, spadkobiercy zbrodniczych służb bezpieczeństwa ZSRR , słuchającego apelu poległych na cmentarzu w Katyniu. Apelu obrońców granic Rzeczypospolitej Obojga Narodów.

Zgrzytem ( dla mnie) była ręka polskiego premiera wyciągnięta w kierunku rosyjskiego odpowiednika. Która odrobinę zbyt długo oczekiwała na uścisk drugiej strony. I czy..musiała być pierwsza? Jeśli przyjmiemy sposób rozumowania posłanki PO „A może po chrześcijańsku nie rozliczać, tylko wybaczyć, nie oczekując rosyjskiego samobiczowania, a tylko/aż wspólnej czci dla poległych? A może zawsze tam, gdzie jest polityka, jest walka, więc im mniej polityki w Katyniu, tym lepiej dla prawdziwej, wolnej od jakiejkolwiek ideologii pamięci o nim?” – taka postawa gotowości przebaczania przed uznaniem winy jest zrozumiała. Ale zgodnie z taką interpretacją, można zrelatywizować także przyczyny ofiar  hitleryzmu. W sumie:wszystko.

 

 

 


Więcej...
http://wyborcza.pl/1,86738,4627303.html#ixzz0kQKb0VWO

http://wyborcza.pl/dziennikarze/1,84010,6061465,Poczet_katow_z_Katynia.html

http://wyborcza.pl/1,76842,6072352,Oni_zabijali_Polakow__Nieznani_kaci_z_NKWD.html#ixzz0kOGRoxFt

http://wyborcza.pl/1,86738,4627303.html

http://www.poszukiwania.pl/portal/modules.php?name=News&file=article&sid=329

http://1maud.salon24.pl/

1maud
O mnie 1maud

Utwórz własną mapę podróży.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (37)

Inne tematy w dziale Polityka