Oni
Oni mówią: fałszywa legenda. Nie rozumieją narodu. Tak głęboko utkwili w nawyku kalkulacji politycznych. Zapomnieli, przez lata te kłamstewek i ciągłego makijażu ludzi i zdarzeń.Na potrzeby swoich, partykularnych i krótkotrwałych korzyści. Czasem -ze zwykłej zawiści, że można być po prostu politykiem i porządnym człowiekiem. Zapomnieli, że zwykła przyzwoitość może kiedyś wygrywać. Choćby po śmierci.
Są zagubieni bez swoich codziennych sondaży. Jak pijane dzieci we mgle. Nie rozumieją tych tłumów, nie wiedzą, co ich gromadzi na ulicach i w Pałacu Prezydenckim. Nic dziwnego: Jeszcze wczoraj musieliby głośno wołać: Polacy nie chcą ksenofobów. Bo dla nich szacunek i pamięć o korzeniach, duma z przeszłości to objaw tego zjawiska. W miejsce wartości: nieustanna relatywizacja zdarzeń. Tak, aby czasem nie popsuć swojego wizerunku lub interesu. Własnego czy kolegów. Nie zaryzykować niezadowolenia jakiegoś szefa.
Przez chwilę, niektórzy byli prawdziwi w swoim żalu. Przez chwilę. Może to uczucie jeszcze do nich wróci. To przekonanie, że może lepiej być sobą. Nie grać. Dzielić się ocenami- kłócić nawet, ale nie okłamywać, nie relatywizować. Nie hańbić innych. Bo przecież nie znamy ani momentu ani godziny, gdy wszelkie spory stracą znaczenie. Tak ja stało się teraz.
Nie łudźmy się, że wszyscy nagle się zmienią w stosunku do siebie. Ale coś jednak na pewno będzie inaczej. Od nas samych zależy, na jak długo.
Anna Walentynowicz (1929-2010)
Była wśród ofiar katastrofy osoba absolutnie wyjątkowa. Pani Anna Walentynowicz. Były chwile, gdy to Jej postać, była pierwszoplanowa. Szybko jednak oddawała pole innym, mimo, iż robiła nadal to samo. Jej mottem życiowym było dobro Człowieka. Przywiązanie do prawdy materialnej i kryształowa uczciwość to nie są cechy, które ułatwiają życie. Wiec ona go łatwego nie miała. Do końca. Kto potrafi zrozumieć człowieka, który nie pozwoli zrelatywizować najmniejszego drobiazgu?
Jej bezkompromisowość doskonale opisuje pewne zdarzenie sprzed lat.W swojej książce „Cień przeszłości napisała o tym, że w 1993 r. Lech Wałęsa zwrócił się z propozycja, aby została ministrem spraw zagranicznych.Jej odpowiedź brzmiała „Powiedziałam Wałęsie dosłownie tak: - Niedouczony prezydent próbuje dobrać niedoświadczonych ministrów, czym wystawi polski rząd na pośmiewisko…”
Zawsze myślała o innych. W ostatnich miesiącach walczyła o uhonorowanie braci Kowalczyków. Powiedziała kiedyś, że musi zdążyć przed tym zanim odejdzie na zawsze. I chociaż tabliczki nie ma Jeszcze, to zgoda prezydenta Adamowicza na nią jest. Wolą pani Anny było, aby tabliczka była umieszczona obok Pomnika 3 Krzyży.
Godnego uhonorowania postaci Pani Anny Walentynowicz musimy dopilnować już my, społeczeństwo polskie. Nie wyobrażam sobie innego miejsca, jak Pomnik Trzech Krzyży, o który walczyła.
Po tragicznej śmierci Pani Anny, ukazał się obszerny artykuł o Niej w NYT.Nazwano Ją w nim polską Rose Sparks( legendą walki o prawa obywatelskie).Anna Walentynowicz wróciła dzisiaj po raz ostatni do Polski. Wraz ze swoja przyjaciółką Panią Janiną Natusiewicz Mirer, działaczką opozycji demokratycznej z Krakowa.”- Przy każdej uroczystości Anna Walentynowicz prosiła o dwa miejsca: dla siebie i dla pani Janiny. To była ciepła, bardzo sympatyczna osoba. O wszystkich tak się mówi, ale pani Janina była naprawdę zawsze uśmiechnięta i wyjątkowo życzliwa - wspomina pracownik Kancelarii Prezydenta.”
Anna Walentynowicz nigdy nie lubiła, gdy chciano wyróżniać Ją spośród innych działaczy. Wg Niej zawsze był ktoś, kto zasługiwał na atencję bardziej od Niej. I ta śmierć, pośród wielu innych, jest swoistym dopełnieniem Jej woli
**********************************
Polacy
Stoją po kilkanaście godzin w kolejce do pałacu Prezydenckiego. Chcą oddać cześć tragicznie zmarłemu, podczas pełnienia obowiązków państwowych, Prezydentowi RP i Jego małżonce. Uczcić pamięć ofiar Katynia. Tych sprzed 70 lat i tragicznej soboty 10 kwietnia 2010 roku. Zadając kłam temu, o czym pisał w GW Witold Gadomski” „Spoiwo polskiego narodu jest dość słabe: język, którym nie można się porozumieć w żadnym innym kraju, historia, w której więcej jest klęsk niż sukcesów.... polska kuchnia jest mało atrakcyjna i chętnie zastępowana przez kuchnie innych narodów... Polacy zwykle w drugim pokoleniu odcinają się od swych korzeni (bo)... polskość jest mało atrakcyjna... nie będzie ... nic złego, nawet jeśli ma to oznaczać osłabienie więzi z własną historią i tradycją... powstanie kultura ponadnarodowa.”
Niedawno publicznie hańbiona przez maczanie w psich odchodach, polska flaga przeżywa swój renesans. Byłam w USA po wydarzeniach z 11 września.Byłam oszołomiona ilością amerykańskich flag, które były symbolem jedności narodu. Tak bardzo zróżnicowanego etnicznie.
Dzisiaj i my mamy powód do dumy.
"[...] Nasz naród jak lawa,
Z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa,
Lecz wewnętrznego ognia sto lat nie wyziębi;
Plwajmy na tę skorupę i zstąpmy do głębi". Dziady III cz.Adam Mickiewicz
http://trzyskowronki.salon24.pl/171291,pogrzeb-p-ani-sroda-21-kwietnia-w-gdansku
http://wyborcza.pl/1,75402,7760175,Janina_Natusiewicz_Mirer.html
http://www.tradycja.info.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=29:polska-dusza


Komentarze
Pokaż komentarze (55)