1maud 1maud
72
BLOG

Pustka

1maud 1maud Polityka Obserwuj notkę 9

Niedługo rozpocznie się codzienne życie tych, którzy pozostali. Powoli opada szok u tych, którym było dane przywitać żałobne kondukty na lotnisku Okęcie. Oczekiwanie jeszcze kilku-one przed nam.Najgorszym momentem jest zawsze ten, w którym nieodwracalność odejścia Najbliższych jest tak namacalna. W dniu odprowadzenia w miejsce ostatniego spoczynku. Przed nami tydzień takich przeżyć. Już bardziej kameralnych.

I wtedy dopiero ogarnia nas wszechogarniająca pustka. To boli. To boli najbardziej. Świadomość, że nie usłyszy się tak wrytego w umysł i serce głosu..nie dotknie, nie przywita. Że nie obejmą nas cieple ramiona: żony, męża, siostry, matki, ojca, syna…..,że nie ma, do kogo zadzwonić, aby podzielić się informacją, z którą zawsze dzieliliśmy się wcześniej. Przeklęte milczenie. Ta dojmująca potrzeba rozmowy, której nigdy się nie zaspokoi.

Świadomość, że pustka będzie trwała już zawsze. Zastąpić można wszystko, ale nie człowieka w jego relacjach z bliskimi. One są jedyne i niepowtarzalne. I chociaż, w miarę upływu czasu, ból będzie mniej dotkliwy, to ta pustka nigdy nie zostanie wypełniona. A nasze nadzieje związane z tymi, którzy odeszli, nigdy nie zostaną spełnione. Te-pochowamy wraz z e zmarłymi.

 10 kwietnia 2010 roku, czas w wielu miejscach stanął w miejscu. Czas płynął od informacji do informacji. Te pytania: czy aby na pewno to prawda? Czy wszyscy zginęli? Wreszcie, kto zginął.Trauma. Pytanie, co teraz? Jeśli taka tragedia jest możliwa, żeby tylu wspaniałych Polaków odeszło w jednym momencie, to, co będzie z nami? Tragedia smoleńska sprowadziła na nas traumę i lęk. Ale wyzwoliła też ogromne pragnienie prawdy. Także tej prawdy, dla której uhonorowania poleciała Smoleńska delegacja. Pragnienie, które jest w każdym z nas. Szczególnie wtedy, gdy namacalnie widzimy dowody powszechnego okłamywania. I relatywizacji ocen.

Społeczeństwo pokazało także, że ma dość obłudy: serwowania pięknych obrazków w miejsce prawdy. Gładkie, przemyślane przemówienie marszałka Komorowskiego przeszło bez echa. Bo było wyreżyserowane. Ciepłe słowa Janusza Śniadka wywołały owacje. Podobnie zresztą jak dzień wcześniej, w Warszawie, autentyczne pożegnanie pary prezydenckiej, przez Macieja Łopińskiego.

Padło mnóstwo ciepłych słów pod adresem tragicznie zmarłego Lecha Kaczyńskiego i Jego Żony. O tym, że był dobrym człowiekiem, że nie był obojętny na los zwykłych ludzi, że kochał ludzi i zwierzęta. Że był pasjonatem historii i umiłował Polskę. Że mu na Niej zależało, a nie na władzy. Nawet kosztem własnego wizerunku. I to te atrybuty spowodowały autentyczne łzy, żal i wzruszenia ludzi, gromadzących się w ostatnim tygodniu, przy prezydenckiej trumnie.

Dla katolików był to jasny dowód na to, że hasło Bóg, Honor Ojczyna jest dla Polaków bardzo ważne. Nawet w tym bardzo skomercjalizowanym świecie. I że – w miejsce dotychczasowej pogardy dla zaściankowości, świat zatrzymał się w osłupieniu i..zazdrości, ze naród potrafi się tak zjednoczyć, tak powszechnie wyrażać swoje uczucia.

Dla tych, którzy nie wierzą, hasło Bóg zastąpiło słowo Prawda. I nie ma w tym żadnej niespójności, ponieważ „"Bóg jest Prawdą, ponieważ "jest światłością, a nie ma w Nim żadnej ciemności" (1 J 1, 5: KKK 214); Bóg jest Prawdą w każdym znaczeniu, jakie przypisujemy temu pojęciu. Prawdziwe jest to, co rzeczywiście istnieje. W tym znaczeniu prawda jest przeciwieństwem fikcji, wymysłu, braku istnienia naprawdę. Bóg jest Prawdą, ponieważ rzeczywiście istnieje, a nawet jest samym Istnieniem. Można powiedzieć, że Bóg jest absolutnie prawdziwą, a więc autentyczną Miłością”*. Ateiści nie zaczną nagle po tych narodowych rekolekcjach wierzyć, agnostycy nie doznają może objawienia. Ale wszyscy Polacy dobitnie pokazali, ze pragną żyć w prawdzie. Historii, życia publicznego. Że ich idolem może stać się człowiek przyzwoity, a nie cwaniak i zwykły populista. Bo nawet jeśli, przez jakiś czas ulegną mirażom narracji, to na końcu zobaczą i ocenią we właściwym wymiarze. Niekoniecznie kosztem strasznej katastrofy.

To :zwykłe człowieczeństwo i czyste intencje polityków dają Narodowi poczucie bezpieczeństwa. Jeśli coś z tego dotrze do elit politycznych, do mediów - to śmierć 97 ofiar tego dramatu, pozwoli społeczeństwu powoli odreagować pustkę, jaka powstała.

Rodziny zmarłych będą cierpieć o wiele dłużej. Oni wymagają wsparcia. Nie na pokaz w dniach żałoby. Wsparcia ze strony Państwa i ludzi. Pozostały sieroty, żony, mężowie i rodzice, którzy widzieli swoich dzieciach opokę na starość.

Po tygodniu żałoby narodowej, nadchodzi straszny tydzień rozstań: pochówków. W moim Gdańsku pożegnamy Leszka Solskiego, Macieja Płażyńskiego i Annę Walentynowicz, w czwartek kmdr. Andrzeja Karwetę.

Jako naród zakończyliśmy formalną żałobę. Życie musi wrócić na normalne tory. Tak jak zawsze się dzieje. To ból i trauma przysłoniły się nam świat w ostatnich dniach, a nie pyły wulkaniczne z Islandii. Ale dociera do nas to, że kiedy my opłakiwaliśmy swoich zmarłych, to w Tybecie zginęło ponad 1700 osób w trzęsieniu ziemi. Kolejne ofiary na naszych drogach, kolejne zamachy na świecie. Życie toczy się dalej. Oprócz pogrzebów, czekają nas także śluby i narodziny. Całe piękno świata, którego część stanowimy. To piękno do nas będzie docierać, jeśli usuniemy ze swego życia powszechne kłamstwo, akceptację dla brutalizacji życia, nienawiść. Sprzeciwimy się upadlaniu ludzi dla poklasku. Odrzucimy fałszywe opinie.

"Świat, w którym żyjemy stanie się lepszy albo gorszy w zależności od tego, czy sami będziemy lepsi czy gorsi. Tu właśnie przychodzi z pomocą siła Miłości, bo zawsze, gdy kochamy, to pragniemy być lepsi niż jesteśmy. Paulo Coelho "

***********************************************************************

 

Terminy pochówków w Gdańsku

Prawdopodobnie we wtorek, 20 kwietnia, pochowany zostanie Leszek Solski - pochodzący z Gdańska przedstawiciel Stowarzyszenia Rodzin Katyńskich, jedna z 96 ofiar katastrofy pod Smoleńskiem.

Rodzina rozważa jednak także inny termin pochówku - najbliższy czwartek. Solski spocznie na gdańskim Srebrzysku. Wcześniej informowano, że pogrzeb odbędzie się na cmentarzu Komunalnym w Sopocie.


W środę pożegnamy Macieja Płażyńskiego oraz Annę Walentynowicz. Pogrzeb legendy Solidarności, podobnie jak Leszka Solskiego, odbyć się ma na Srebrzysku. Pogrzeb poprzedzi msza w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa we Wrzeszczu (ul. ks. Zator Przytockiego 3).



Według naszych informacji początek mszy św. zaplanowano na 15.00, ale przedstawiciele władz zwrócą się do rodziny Anny Walentynowicz z prośbą o wyznaczenie godziny późniejszej. O godz. 13 w bazylice Mariackiej rozpoczynają się bowiem uroczystości pogrzebowe Macieja Płażyńskiego, z pewnością wiele osób będzie chciało uczestniczyć w obu pochówkach.

Wg moich informacji, Masza św. Ma być o godzinie 10 rano!



W piątek odbędzie się pogrzeb wiceadmirała Andrzeja Karwety, dowódcy Marynarki Wojennej RP. Uroczystości żałobne - zgodne z ceremoniałem morskim - zaplanowano w Gdyni przy ORP Błyskawica (prawdopodobna godzina ich rozpoczęcia to 13.00). Pogrzeb w Baninie ma mieć charakter prywatny.




Nieznany jest jeszcze termin pogrzebu Arkadiusza Rybickiego - wciąż nie zidentyfikowano jego ciała. Jest jednak prawdopodobne, że poseł PO zostanie pochowany tego samego dnia, co Anna Walentynowicz i Maciej Płażyński, czyli w środę.

 

Pogrzeb Arkadiusza Rybickiego i Macieja Płażyńskiego będzie miał charakter państwowy.

 

1maud
O mnie 1maud

Utwórz własną mapę podróży.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka