1maud 1maud
142
BLOG

Goleń czy ropień?

1maud 1maud Polityka Obserwuj notkę 38

KTÓRY SKRZYWDZIŁEŚ



Który skrzywdziłeś człowieka prostego


Śmiechem nad krzywdą jego wybuchając,


Gromadę błaznów koło siebie mając


Na pomieszanie dobrego i złego,



Choćby przed tobą wszyscy się skłonili


Cnotę i mądrość tobie przypisując,


Złote medale na twoją cześć kując,


Radzi że jeszcze jeden dzień przeżyli,



Nie bądź bezpieczny. Poeta pamięta


Możesz go zabić - narodzi się nowy.


Spisane będą czyny i rozmowy….. (Czesław Miłosz)

 

 

 

 

Za Onet pl.:

Pogrzeb Anny Walentynowicz miał miejsce wczoraj popołudniu na gdańskim cmentarzu. Portalpomorza.pl napisał, że po uroczystościach, ok. godziny 18: 30, miał miejsce "incydent" i zasugerował, że przybyłe w imieniu Bronisława Komorowskiego osoby poruszały się "chwiejnym krokiem".Rozmawialiśmy z oboma współpracownikami marszałka, o których mowa – Jerzym Smolińskim i Waldemarem Strzałkowskim. Na miejscu był jeszcze fotograf. Stanowczo zaprzeczają.”

Dziennikarz, który rozmawiał z panem Strzałkowskim twierdził, że czuć było od niego wyraźnie alkohol.

"Osoby obecne podczas tego składania wieńca nie kryły zażenowania. Nie chodziło o to, że wieniec spóźniony, że przywieziony ukradkiem. (…) Czego marszałek się wstydził, dlaczego (…) jego przedstawiciele nie uczestniczyli w pogrzebie i nie złożyli wieńca honorowo i uroczyście?"

Tłumaczenie obu panów jest równie bulwersujące. Otóż oświadczyli oni, „ że z wieńcem miał się później pojawić marszałek, ale przedłużały się spotkania w Gdańsku po pogrzebie Macieja Płażyńskiego, więc pojechali jego współpracownicy”. Sam fakt, że nie było reprezentanta pana Marszałka na pogrzebie Ikony Solidarności, a także Damy Orderu Orła Białego, już jest sam w sobie znamienny. Tłumaczenie, że spotkania z żywymi były ważniejsze od uczestnictwa w pogrzebie, jest nie do przyjęcia.

 Należy chyba domniemywać, że panowie byli razem z Marszałkiem na obiedzie u biskupa, Głódzia, co uniemożliwiło im obecność na pogrzebie. I to właśnie podczas obiadu miał wypić pan Strzałkowski lampkę wina, po której –jak pisze dziennikarz „cuchnął alkoholem”. A chwiejny krok tłumaczy problem z nogą –miał ściąganą ropę.

Raz goleń raz ropa. A podejście do symboli Polski-jednakowe. Raz Miednoje i pamięć ofiar NKWD raz Srebrzysko i pamięć ofiary SB.

http://wiadomosci.onet.pl/2159743,11,incydent_z_delegacja_marszalka_wypilem_kieliszek_wina,item.html

 

 

1maud
O mnie 1maud

Utwórz własną mapę podróży.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (38)

Inne tematy w dziale Polityka