383 obserwujących
1806 notek
4600k odsłon
  5654   0

Zamienili zwłoki albo papiery .Oblany egzamin rządu.

 O 3 rano 17 września w Gdańsku, o podobnej porze następnego dnia w Warszawie nastąpią z inicjatywy prokuratury prowadzącej śledztwo smoleńskie ekshumacje ciał tych którzy stracili życie Katastrofy Smoleńskiej. Jak słusznie powiedział ksiądz w Kościele św. Brygidy w Gdańsku przy okazji otwarcia wystaw poświęconej śp. Prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu –Oni złożyli swoje życie na ołtarzu Ojczyzny i w tym aspekcie powinniśmy używać słowo: ofiara.

W obu ekshumacjach mają uczestniczyć na wezwanie prokuratury członkowie rodziny śp. Anny Walentynowicz. Ikony Solidarności. Kobiety, którą przez całe swoje życie walczyła o prawdę. Bez względu na koszty jakie z powodu tej walki ponosiła. Przez cwaniaków okrzyczana oszołomem, a za niezłomność uczciwości dodatkowo wariatką… Nic dziwnego, skoro przywódca Solidarności znany był ze specyficznego podejścia do prawdy, szczególnie, jeśli problem dotykał jego samego.

Powód dla którego prokuratura zmuszona była zarządzić ekshumacje jest prosty: nic się w dokumentach (dostarczonych z Rosji) pochowanych osób nie zgadza. Ba, do śp. Anny Walentynowicz bardziej pasowałyby dokumenty dotyczące pochówku w Warszawie niż te, które dostarczono w Gdańsku. Dlatego rodzina i pełnomocnik prawny zostawili wezwani także na ekshumację w Warszawie.

Może zamieniono papiery i nazwiska, może nic się nie zgadza,. A może zamieniono ciała.

Jak do tego mogło dojść skoro Państwo zdało egzamin a ówczesny Minister Zdrowia Ewa Kopacz zapewniała o uczestnictwie w sekcjach i identyfikacjach zwłok polskich specjalistów, co mogło być argumentem przemawiającym za zwolnieniem polskich urzędów z rezygnacji obowiązku przeprowadzenia sekcji zwłok ich identyfikacji w przypadku katastrofy, które jest bezwzględnie stosowany w stosunku do każdego obywatela RP.

Jak wiemy, pani Kopacz kłamała w tej sprawie, zatem teraz powinno się natychmiast zażądać skrupulatnego zbadania trybu wydawania zezwoleń na pochówki. Kto wydał zgodę na odstępstwo od przepisów obligatoryjnie określających, że bez wyniku sekcji zwłok prokuratura w takich przypadkach nie może wydać zgody na pochówek(każdy kto miał do czynienia ze śmiercią wskutek wypadku swoich bliskich wie, że żaden szpital, prosektorium etc. nie może wydać zwłok do pochówku, a każdy Zakład Pogrzebowy musi wylegitymować się w Biurze Cmentarnym zezwoleniem na pochówek od prokuratora prowadzącego dochodzenie w sprawie wypadku.

Zatem kto takie zezwolenie wydawał i na jakiej podstawie skoro dokumentacja identyfikacyjna oraz wyniki „sekcji” zwłok docierały do Polski z dużym opóźnieniem i docierają do dzisiaj! Gdyby Państwo traktowało własne przepisy z poszanowaniem nie doszłoby do skandalu jakim jest konieczność ekshumacji kolejnych osób. To trzeba bezwzględnie wyjaśnić i mam nadzieję, że pełnomocnicy próbę wyjaśnienia podejmą.

Ten ostatni akapit polecam tym wszystkim którzy uważają, że żądanie prawdy o katastrofie smoleńskiej zbędne „bo wszystko jest jasne” jest absurdalnym zawołaniem tych, którzy ulegli teorii spiskowej-niech chociaż raz pomyślą o tym, co zafundował nam rząd Tuska razem z Marszałkiem Komorowskim w związku ze Smoleńskim. Rzecz niepojętą – abstrahując od kwestii przyczyn katastrofy (co tez mogłoby być przy postępowaniu zgodnie z obowiązującymi standardami znaczenie szybciej rozstrzygnięte) uzasadnioną wątpliwość co do tożsamości osób które zostały pochowane jak nasi najbliżsi.

Prokuratura wojskowa odmówiła także dopuszczenia do badań profesora Badena. Przedtem oficjalnie wniosek był złożony późno, a  eksperckość zleceniobiorców badań była wystarczająca .Nieoficjalnie jak pamiętamy rzeczowa argumentację zastąpiła znamienna konstatacja prokuratora skierowana do Pani Beaty Gosiewskiej :’Rosja jest mocarstwem”. Musi co zatem ,że to Rosja sobie nie życzy fachowców od badania szczątków z ekshumacji…

Cóż, skandal goni skandal.

Pani Ania Walentynowicz, niezłomna w swojej don kichotowskiej walce o prawdę i godność każdego człowieka, nie ma spokoju także po tragicznej śmierci.

P.S.

W Gdańsku warte przy cmentarzu Srebrzysko podczas ekshumacji śp. Anny Walentynowicz pełnić będę wszyscy Ci, dla których Ikona Solidarności walczyła, którym do ostatnich dni swojego życia pomagała i stanowiła niedościgły wzór szlachetnej Polki.

 

Lubię to! Skomentuj164 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale