jednym zdaniem jednym zdaniem
1017
BLOG

"Pieprz radary" dziś zaczyna się akcja kierowców w Polsce

jednym zdaniem jednym zdaniem Polityka Obserwuj notkę 31

"Pozbawmy radarowych złodziei łupu z naszych mandatów. Niech sami zapłacą za radary, które nie służą podniesieniu bezpieczeństwa, lecz wyłącznie napędzaniu zysków złodziejskim budżetom!". 4 marca ruszył "Włoski strajk polskich kierowców". Do akcji na Facebooku przyłączyły się rzesze polskich kierowców. Polski internet aż huczy od haseł nawołujących do walki z planami ministra finansów.

"To polowanie na ludzi musi się skończyć! System bezpieczeństwa na drogach powinien wspierać kierowców w tym, aby nie popełniali błędów. Tymczasem w Polsce trwa polowanie na ludzi przy użyciu radarów. Nie ma ono nic wspólnego z bezpieczeństwem, ma za to wiele wspólnego z wymuszaniem haraczy.Radary należy instalować wyłącznie tam, gdzie wymagają tego względy bezpieczeństwa. A dojazd do tych miejsc musi być wyraźnie i z odpowiednim wyprzedzeniem oznakowany. Dajmy nauczkę hienom! Nie pozwólmy bezkarnie się łupić!"
http://moto.onet.pl/1678156,1,pieprz-radary-wloski-strajk-kierowcow-w-polsce,artykul.html?node=2
 

Tymczasem:
Łatwo jest pouczać i oceniać innych. Trudniej samemu zachować dyscyplinę, o której prawi się soczyste frazesy. Jak donosi "Fakt", premier Donald Tusk jest kolejnym politykiem, który przepisy ma za nic. Limuzyny, które odebrały szefa rządu z lotniska gnały przez miasto ponad 120 km/h! Zdaje się, że premier zapomniał na chwilę, iż prędkość zabija.
Pojazdy mknęły między samochodami z zawrotną prędkością, a na każdej prostej kierowcy wciskali gaz do dechy. Samochodynie używały sygnałów dźwiękowych ani świetlnych, a to oznacza,że premier i jego ochrona w świetle prawa byli zwykłymi uczestnikami ruchu drogowego.


Premier Donald Tusk to neofita fotoradarowy, który z zatwardziałego przeciwnika, stał się ich miłośnikiem. Szef rządu twierdzi od niedawna, że służą one jedynie poprawie bezpieczeństwa i wszyscy powinni zacząć przestrzegać przepisów. Niestety Tusk okazuje się zwykłym hipokrytą.Żeby była jasność - to on sam określił się tym mianem, gdy z poważną miną przemawiał o bezpieczeństwie na drogach i politykach łamiących przepisy.

Mówi się, że kruk krukowi oka nie wykole, dlatego powstaje pytanie, czy Donald Tusk jest odpowiednią osobą do upominania kolejnego pirata drogowego, szefa GITD Tomasza Połcia? Przecież obaj udowodnili, że ograniczenia  prędkości i kary za ich przekroczenie są ustalane jedynie dla zwykłych obywateli, a nie dla nich.
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/fakt-hipokryzja-tuska-sprawdz-ile-pedzil-premier,1,5435571,wiadomosc.html
 

 

mało mówię

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (31)

Inne tematy w dziale Polityka