W sobotę władze Cypru pod naciskiem UE i MFW zgodziły się aby w zamian za 10 mld euro pomocy klienci banków stracili nawet 10 proc. swoich zgromadzonych na kontach oszczędności.To bezprecedensowa decyzja, która uderzy również w zwykłych obywateli, którzy stracą część swoich oszczędności. W reakcji na tę wiadomość giełdy spadają, a Cypryjczycy protestują na ulicach. Pod naporem lawiny komentarzy cypryjski parlament przekłada głosowanie nad wprowadzeniem nowego podatku.
Pod koniec lat 90. XX w. Republika Cypryjska stała się jednym z najwygodniejszych "rajów podatkowych" dla europejskiego biznesu, który został tu zwabiony niskim podatkiem od zagranicznych spółek (tzw. offshore), wynoszącym wówczas zaledwie 4,25%. W przededniu wstąpienia Cypru do UE było tu zarejestrowanych ok. 16 tys. firm offshore, z czego 1/3 należała do Rosjan. Interesy zawiązały tu prawie wszystkie spółki kontrolowane przez najbogatszych ludzi z Rosji i innych krajów Europy Środkowej i Wschodniej. Także większość polskich najbogatszych, jak choćby Zygmunt Solorz-Żak, mimo że działalność prowadzą w Polsce, to mają na Cyprze zarejestrowane firmy i tam płacą podatki, bądź nie płacą ich wcale.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)