W Wielkiej Brytanii (GB), gdzie od dawna stosuje się system JOW, odwoływanie MP (odpowiednik naszego parlamentarzysty) w ogóle nie istnieje. Praktyka stosowania JOW nie wytworzyła takiej potrzeby.
Wytropienie w GB nadużycia czy sprzeniewierzenia się uczciwej reprezentacji przez MP, skutkuje samoistną rezygnacją z mandatu. Wymuszają to swoim ostracyzmem wyborcy, bez potrzeby ustawowej możliwości odwoływania, które uchybiałoby po prostu wyborcom. Wiedzą o tym zarówno wybrani, jak i wybierający.
Już po tym widać, że ten system nie jest w stanie nic zmienić w polskiej rzeczywistości.Czy widział ktoś w ostatnim dwudziestoleciu dostatecznie skompromitowanego posła RP, aby ten sam zrezygnował, lub został do takiego kroku zmuszony?



Komentarze
Pokaż komentarze (1)