Dlaczego Kulczyk nie płaci podatków w Polsce? Bo go na to nie stać!
Jacek Rostowski doprowadził do katastrofy
Jacek Rostowski popełnił kardynalny błąd.
Brakuje na wszystko - na służbę zdrowia, drogi, emerytury (bez przesady, na bardzo wysokie premie dla "swoich" starcza). Chcąc ratować sytuację, minister finansów podwyższył VAT i tylko pogorszył sytuację.
Na wzrost szarej strefy w Polsce największy wpływ mają podatki pośrednie (27,8 proc.), wysokość stopy bezrobocia (26,1 proc.) oraz samozatrudnienie (25,7 proc.).
W opinii profesora Friedricha Schneidera z Johannes Kepler University of Linz ludzie uciekają w szarą strefę, by uniknąć wysokich podatków, płacenia składek, spełniania standardów (pensja minimalna, kwestie bezpieczeństwa, etc.) albo chcą w ten sposób unikać skomplikowanych i męczących procedur urzędniczo-administracyjnych.
Na szarej strefie polski budżet tracił rocznie w latach 1999-2010 średnio ok. 4,2 proc. PKB. Nominalnie w 2010 roku mogło to być ok. 60 mld zł!
- Aby zwalczać szarą strefę, należy obniżać podatki bezpośrednie, w tym VAT, a także walczyć z bezrobociem. Trzeba również zachęcać przedsiębiorców do ujawnienia się, wyjścia ze strefy poprzez różnego rodzaju zachęty - tłumaczy prof. Schneider. Jego zdaniem przedsiębiorcy chętniej by płacili nawet wyższe podatki, jeśli by widzieli, że te pieniądze są wydawane w rozsądny sposób i na ich korzyść, np. na widoczną poprawę sytuacji w służbie zdrowia czy budowę nowoczesnej sieci dróg.
W Polsce rząd z ministrem Rostowskim na czele zdecydował o podwyżce stawki podstawowej o 1 punkt procentowy z 22 do 23 proc. od 1 stycznia 2011 roku. Właśnie od tego też roku zaczęło narastać zjawisko wyłudzenia VAT.
Ponad stuprocentowy wzrost wyłudzeń podatku VAT w latach 2011-2012 wymaga szybkich działań ze strony administracji rządowej. Traci bowiem na tym nie tylko Skarb Państwa, ale także przedsiębiorcy, którzy wypychani są z rynku przez nieuczciwe podmioty dzięki "dodatkowej marży" sięgającej 23 proc. Działania zaradcze powinny być podjęte w trybie natychmiastowym. Tymczasem doopa.
Eksperci podkreślali, że od kilku lat obserwowana jest wzmożona aktywność Ministerstwa Finansów w projektowaniu rozwiązań zwiększających obciążenia fiskalne przedsiębiorców. Mimo zapowiedzi Premiera Donalda Tuska sprzed kilku lat wysokość danin rośnie bardzo szybko.
Zamiast stosować sprawdzone w innych krajach mechanizmy pozwalające na uszczelnienie systemu podatkowego, rozumiane jako minimalizacja nadużyć w Polsce, już od kilku lat ciężar oszustw przerzuca się na uczciwych podatników.
Ciekawostką jest także, poniekąd związaną z tym nadmiernym polskim fiskalizmem, że wszystkie największe firmy i najbogatsi polscy biznesmeni (praktycznie wszyscy z pierwszej setki) swoje podatki płacą za granicą, mimo że swoją działalność prowadzą w Polsce.
Prawda panowie Solorz, Kulczyk, Krauze, Sołowow, Czarnecki, itd., itd.??



Komentarze
Pokaż komentarze (1)