
Po przegranej na Śląsku zbierze się zarząd PO. Rzecznik rządu Paweł Graś powiedział, że wygrana Bolesława Piechy z PiS w wyborach uzupełniających do Senatu jest niedobrą wiadomością dla jego partii. - Bardzo nas to martwi - przyznał.
Po przegran
Po przegranej na Śląsku zbierze się zarząd PO. Rzecznik rząduPaweł Graś powiedział, że wygrana Bolesława Piechy z PiS w wyborach uzupełniających do Senatu jest niedobrąwiadomością dla jego partii. - Bardzo nas to martwi
Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/polska/news-gras-o-przegranej-na-slasku-bardzo-nas-to-martwi,nId,958603?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
ej na Śląsku
Po przegranej na Śląsku zbierze się zarząd PO. Rzecznik rząduPaweł Graś powiedział, że wygrana Bolesława Piechy z PiS w wyborach uzupełniających do Senatu jest niedobrąwiadomością dla jego partii. - Bardzo nas to martwi
Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/polska/news-gras-o-przegranej-na-slasku-bardzo-nas-to-martwi,nId,958603?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
zbierze się zarząd PO. Rzecznik rząduPaweł Graś powiedział, że wygrana Bolesława Piechy z PiS w wyborach uzupełniających do Senatu jest niedobrąwiadomością dla jego partii. - Bardzo nas to martwi - przyznał
Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/polska/news-gras-o-przegranej-na-slasku-bardzo-nas-to-martwi,nId,958603?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
Po przegranej na Śląsku zbierze się zarząd PO. Rzecznik rząduPaweł Graś powiedział, że wygrana Bolesława Piechy z PiS w wyborach uzupełniających do Senatu jest niedobrąwiadomością dla jego partii. - Bardzo nas to martwi - przyznał
Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/polska/news-gras-o-przegranej-na-slasku-bardzo-nas-to-martwi,nId,958603?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
Rzecznik zaznaczył, że zarząd musi przeanalizować przyczyny i okoliczności decyzji władz regionalnych dotyczących kandydata PO. - Może rzeczywiście jest tak, że kubeł zimnej wody wylany na niektóre głowy może się przydać. Rzecznik rządu liczy na to, że to ostatni taki wyborczy przypadek.
O naiwności ludzka - można powiedzieć, oni naprawdę wierzą w sondaże zamawiane za nasze podatkowe pieniądze w zaprzyjaźnionych i żyjących tylko dzięki ich zamówieniom "sondażowniach".
W ten sposób zaczynają zjadać własny ogon, a to już jest poważna zapowiedź końca.
Komentarze
Pokaż komentarze (8)