Beata Sawicka, była posłanka PO została prawomocnie uniewinniona z zarzutu korupcji - zdecydował Sąd Apelacyjny w Warszawie. Sąd uniewinnił też burmistrza Helu Mirosława Wądołowskiego.
Nie ma w Platformie ludzi dość skompromitowanych, aby zasługiwać na karę. To jedyny wniosek z dzisiejszego orzeczenia. To nie ma nic wspólnego z praworządnością, to jest usankcjonowanie
nierządu.
Zapamiętajmy nazwiska tych życzliwych sędzi, którzy nie zasługują na noszenie togi, bardziej niż ich odpowiednicy z PRL.
Podajmy je do wiadomości publicznej.
To był sędziaPaweł Rysiński, który podczas ogłaszania dzisiejszego wyroku powiedział: wyrok zwalnia Beatę Sawicką z odpowiedzialności karnej, ale nie moralnej.
Pajac, nie sędzia. Przypominam od odpowiedzialności moralnej jest Bóg i Kościół, a nie sędziowie Sądu Apelacyjnego w Warszawie.
Ja tylko przypomnę, że sędzia Paweł Rysiński, to jest ten sam, który był wyjatkowo pobłażliwy i wyrozumiały w przypadku doktora G. wypuszczając kardiochirurga z aresztu.
Widocznie władza ma swoich sędziów do prowadzenia swoich spraw i nie trafiają się tam osoby przypadkowe.
Swoją drogą jestem ciekaw, jak długo Tusk i jego klika będą testować cierpliwość i wyrozumiałość Polaków.
Są jakieś granice?



Komentarze
Pokaż komentarze (3)