Oczywiście zaraz zacznie się wrzask, że nawet zabieranie głosu w tej sprawie, to już skrajny antysemityzm. Dla Żydów problemem są wszyscy dookoła. Oni jak zwykle bez skazy.
Przewodniczący Światowego Kongresu Żydów Ronald S. Lauder powiedział: "Obserwujemy narastanie antysemityzmu w wielu krajach Europy. Jednak na Węgrzech widzimy otwartą nienawiść wobec Żydów, również w mediach".
"Odczuwamy coraz większą obawę i strach z powodu narastających ataków ekstremistycznych i antysemickich" - przyznał w rozmowie z węgierską telewizją publiczną Peter Feldmayer, przewodniczący Węgierskiego Związku Żydowskich Gmin Wyznaniowych.
Tymczasem: Narastanie ruchów skrajnie prawicowych i antysemityzmu w Europie, w szczególności na Węgrzech, ma być głównym tematem obrad konferencji Światowego Kongresu Żydów, rozpoczynającego się w niedzielę w Budapeszcie.
Czy to nie jest aby zwykła prowokacja?
Żydzi maja przecież swoje państwo, w którym mogą do woli rozdrapywać wciąż na nowo rany i przeżywać swoje cierpienia te prawdziwe i te urojone. Te drugie zwłaszcza są ostatnio bardzo modne, bo dotyczą ludzi, którzy z Holokaustem i piekłem II Wojny Światowej w ogóle się nie zetknęli. Oni co najwyżej doświadczyli nieustannie trwającego konfliktu z Arabami, ale opinie i oceny tej wojny są ogólnie znane.
Są oczywiście całkiem bez winy.
Wyobrażacie sobie, aby w kraju, w którym nienawidzi się Polaków ktoś z nas wpadł na pomysł zorganizowania Światowego Kongresu Polaków do rozpamiętywania tej nienawiści?
Cały cywilizowany świat rzuciłby się na nas, że to jawna prowokacja.
Tu nic cisza i wszystko "pasi".
Węgierskie skrajnie prawicowe, parlamentarne ugrupowanie Jobbik zorganizowało demonstrację antyżydowską w centrum Budapesztu pod hasłem "upamiętnienia ofiar syjonizmu i bolszewizmu".
- Kiedy mówimy o podobieństwach między komunizmem i nazizmem, zapominamy o podobieństwach między komunizmem i syjonizmem - oświadczył przywódca Jobbiku Gabor Vona.
Jego zdaniem Węgry są poddawane "praniu mózgów na temat Holokaustu". Za "zbrodniczą" uznał politykę Izraela wobec Palestyńczyków, a Strefę Gazy porównał do "kolonii karnej, w której obywatele Palestyny są pozbawiani praw". Za "kolonię Izraela" uznał również Unię Europejską.
- Węgierscy Żydzi powinni przeprosić nasz naród za morderstwa popełnione przez komunistyczny rząd Matyasa Rakosiego - oświadczył Vona. Przypomniał, że Rakosi, komunista pochodzenia żydowskiego i sekretarz generalny Węgierskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej w latach 1946-1956, został wyznaczony na to stanowisko przez Stalina, doprowadził do zamachu stanu na Węgrzech i był odpowiedzialny za masowe represje przeciwników politycznych.
Czy my nie mamy podobnych doświadczeń?Sądziliśmy dotąd, że Stefan Michnik, Helena Wolińska, Adam Humer itd., a wcześniej Ozjasz Szechter i jemu podobni, to tylko polska przypadłość, okazuje się, że nie.
Inne narody też mają za co być wdzięczne.
Tymczasem dobre samopoczucie i uczucie nieskazitelności zdają się Żydów nie opuszczać.Najlepszym dowodem ostatni wściekły atak na prof. Instytutu Studiów Politycznych PAN Krzysztofa Jasiewicza zajmującego się tematyką polskich Kresów i dziejów Żydów na tych terenach, a także stosunkami polsko-żydowskimi za słowa "Żydzi byli/są sami sobie winni".
To nie przypadkowy antysemita, lecz fachowiec wypowiadający się w temacie swoich badań.
Tymczasem Żydzi nie poczuwają się do jakiejkolwiek winy "zachęcając" za to wszystkich dookoła do bicia się w piersi i sięgania głęboko do kieszeni. Rosnący antysemityzm wywołuje za to u nich zdziwienie i poczucie niesprawiedliwości.
Jak długo zamierzają się dziwić?



Komentarze
Pokaż komentarze (11)