Jakby ktoś zapalił zielone światło i dał przyzwolenie, jakby nagle odebrano różowe okulary.
Wielu z tych, co dotąd byli zadowoleni ze "swojego" premiera zabiera publicznie głos i bierze udział w powszechnej krytyce, dostrzegając wady "najlepszego z premierów", "liberała i światowca" i nie boją się o tych wadach głośno mówić.
Czy przestał zagrażać takim osobom ostracyzm, czy stracili już może nadzieje na dalsze żerowanie na, lub przy państwowym wikcie?
Urban w rozmowie z Moniką Olejnik stwierdził: - Właściwie ja mogę pana premiera przeprosić. Mogę oświadczyć: panie premierze Donaldzie Tusku, serdecznie pana przepraszam, że przeze mnie robi pan z siebie idiotę.
Wyobrażacie sobie takie słowa jeszcze niedawno?
Przez poparcie Donalda Tuska i PO Komorowski może nie zostać wybrany prezydentem - mówi w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" Roman Giertych. Jednocześnie przekonuje, że premier musi ustąpić, jeśli chce uratować Platformę i wygrać przyszłe wybory.
Tak, to ten sam Giertych, co jeszcze niedawno bronił dobrego imienia syna premiera, a i o samym premierze wyrażał się w samych superlatywach.
Ksiądz infułat Józef Wójcik, wystosował list otwarty do premiera RP Donalda Tuska. "Moim moralnym obowiązkiem jest, aby napisać ten list otwarty do Pana Premiera, gdyż widzę, jak są poniewierani i dyskryminowani ludzie wierzący w Polsce, jak znieważane są przedmioty kultu. Tego samego doznawałem ja i moi parafianie w czasach komunizmu" - napisał ksiądz infułat w liście opublikowanym przez stronę internetową Naszego Dziennika.
A przecież z takim i dużo większym poniewieraniem mieliśmy do czynienia blisko trzy lata temu na Krakowskim Przedmieściu i Kościół w tym czasie wymownie milczał?
Mało tego do grona niezadowolonych dołączył właśnie...Tomasz Lis.
Tomasz Lis: ten rząd jest już śmieszny, kompletna katastrofa.
Edukacja? Innowacyjność? Polityka kadrowa? Kompletna katastrofa - ocenił w Poranku TOK FM Tomasz Lis. - Ta ekipa przechodzi z fazy denerwująco-irytującej do fazy śmieszności - dodał
Nie wierzyłem, że doczekam takiej chwili i słów z ust najwierniejszego wazeliniarza tej ekipy.

Strapiona mina Lisa mówi wszystko, legły w gruzach wszystkie jego nadzieje i starania.
Jeśli dodamy do tego, że kilka dni temu krytycznie o Tusku i rządzie wypowiadał się Waldemar Kuczyński i Janina Paradowska można śmiało rzec - koniec świata.
Tusk nigdy nie był moim idolem i już od czasu "nocnej zmiany" uważałem go za drobnego cwaniaczka i niezłą szuję, ale przyznam, że ten nagły zmasowany atak nie przynosi mi satysfakcji.
Nie wiem też, czy jest do końca szczery, bo w wiekszości przeprowadzają go osobniki, które zawsze, niezależnie od tego kto rządzi, spadają na cztery łapy.
Być może jest to już przygotowanie do następnego desantu i asekuracja, że "nie wierzyło się do końca i bywało sie też krytycznym"?
A może to tylko próba oderwania Tuska na siłę od władzy (wszyscy bowiem wiedzą, że sam dobrowolnie nie zrezygnuje, choćby nie wiem co) i próba ratowania tego co jeszcze się da.
Dalsze trwanie do wyborów pogarsza tylko szanse i zwiększa możliwości PIS na większość parlamentarną, lub nawet konstytucyjną, a wtedy dla wielu pozostanie "ratuj się kto może" , bo i do odpowiedzialności mogą niestety pociągnąć.



Komentarze
Pokaż komentarze (6)