"Gdzie oni są", jak śpiewał Grzegorz Ciechowski, gdzie wszyscy moi przyjaciele?
Gdzie się podziała "zwyczajna kobieta" od listu do Tuska, gdzie "liberał, mizantrop, randysta", czy po prostu starszawy i były "artysta"?
Gdzie wy wszyscy jesteście?
To dziś kopią wszyscy waszego idola, "tkniętego bożym palcem" i natchnionego lemingową łaską, a wy co?
Nie wstyd wam? To ja mam bronić tego waszego nieudacznika przed kolejnymi razami?
Nawet ślepy Lis dziś przejrzał na oczy i zobaczył, że Tusk nie zrobił zupełnie nic dla ludzi. Może nawet miał na myśli "zwyczajne kobiety"?
Na liście obecności tych, którzy nagle po kilku latach przejrzeli na oczy i zauważyli, niczym dziecko, że "król jest nagi" brakuje już tylko was.
Każda chwila się liczy, aby nie być ostatnim.
A czas ucieka.



Komentarze
Pokaż komentarze (9)