41 obserwujących
297 notek
492k odsłony
  4217   15

Ppor. Anna Michalska. Najbardziej „gorący” rzecznik prasowy w ostatnim czasie

Tak. Tak jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie. Dlatego ja, ale także znaczna cześć opinii publicznej z satysfakcją obserwuje konferencje prasową Pani rzecznik. Dosyć już agresji i bezczelności ze strony tzw., Wolnych Mediów Tzw. „ wolne media” w tym TVN. GW, ONET, WP, także muszą przestrzegać reguł i form grzecznościowych.

Jest jeszcze jeden kontekst owego sporu. Owych dąsów wobec Pani rzecznik, która zawsze na konferencji prasowej występuje w mundurze. Strona liberalno –lewicowa i jej media reprezentuje styl, nazwałbym go:, Luzackim. W rozmaitych modowych odmianach. Można powiedzieć, po jednej stronie mamy ową modę wytartych, a nawet podartych dżinsów. Modę, a raczej trend początku XX1 wieku, ów - oversize, czyli zbyt dużych ubrań dedykowanych dla kobiet niezależnych. Nie przykładających znaczenia do figury. W dobie pośpiechu, gdzie narzuca się na siebie byle, co, i dalej pędzi się do życia. Owa – zbyt obszerna moda, zbyt pośpieszna moda, fast hamburgerowa moda, tak naprawdę „ zabija” kobiecość, ale tym kobietom, tak naprawdę, na kobiecości nie zależy.

Tymczasem Anna Michalska ma na sobie dobrze skrojony i dopasowany mundur. I paradoksalnie w tym mundurze jest taka kobieca. A ponadto nie roztkliwia się nad losem uciekinierów, których nazywa po prostu - imigrantami. Gdy w tym czasie, cała postępowa lewica kiczowato łka nad losem dzieci z Michałowa. Pani rzecznik, to zdecydowanie kiepski materiał na bohatera lewicowej poprawności, to jakiś archetyp wojowniczej Słowianki. Plus ten jej warkocz jasnych włosów opadający jej na ramiona

Powiem więcej, aż szkoda, że na konferencje prasową nie podjeżdża na koniu. Taka kobieta ich irytuje. Zdecydowanie, Pani Porucznik nigdy nie zostanie bohaterem „ Wysokich obcasów”

Nigdy nie będzie dodatkiem do GW.

Jeszcze kilka słów.

Problem, jaki stosunek mają Polacy do munduru? To bardzo ciekawy problem. Ów „ kod kulturowy” chyba nie jest do końca jest opisany. Z pewnością ma dwa oblicza. Z jednej strony to świętość, romantyczne westchnienie, ale także owa wersja ludowa, męsko – damska, czyli „ za mundurem panny sznurem” Lecz także w naszej historii zaistniał obcy mundur. A szczególnie w XIX wieku, gdzie uważało się Królestwo Polskie za kraj umundurowanych ludzi. Wszędzie mundury i mundury. I to carskie, rosyjskie mundury. Nawet najniższy urzędnik, bodajże 14 kategorii miał swój mundur. I zwykle był to Rosjanin. A także we wspomnieniu z tamtych lat.... musiał być ów niebieski gimnazjalny ` mundurek, zapinany na przepisową ilość guzików.

Jednakże musimy wyjść z tych kompleksów, z tych narodowych neuroz. Państwo to także mundury. Bez mundurów nie ma państwa. I zdjęcie- bonus na finał. Te dwie ładne dziewczyny, to przedstawicielki KOBIECEJ PANSTWOWEJ POLICJI.


imageCAF, Zdjęcie zrobione oczywiście przed 1939 rokiem


Lubię to! Skomentuj69 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura