kierownik karuzeli kierownik karuzeli
255
BLOG

Rządowe dreszcze

kierownik karuzeli kierownik karuzeli Zdrowie Obserwuj temat Obserwuj notkę 4

 

   Leże w  łózku. Mam gorączkę. Gdzieś  tak  39,0 stopni. Łamią mnie kości. A  co najważniejsze  mam dreszcze … Ale  to chyba dobrze. To bardzo dobrze.  Żona chce mi pomóc. Może zna się na medycynie, ale nie na polityce  krajowej, i dreszczach. Wiec leżę  w łóżku i  patrzę,  bo co chwila, w  telewizorni leci ten  znany  spot  za 7  baniek,  a wtedy  mną podrzuca. Zdrowo  podrzuca.  Czyli  wszystko jest dobrze,  prawidłowo. Niby jestem chory,  a  w rozpalonej  głowie  wszytsko  rozumiem.  I  co  najważniejsze, mimo choroby  wiem, ile to dobra spłynęło do  nas z  Brukseli. I  ile  wysiłku  włożył  nasz  rząd,  aby nasz  naród, nasza ojczyzna była w awangardzie  postępu.

   Wciąż mdli mnie, mam dreszcze. Wymiotuje, ale  to  nic. Nic… Ważne  jest coś innego. Mamy drogi  i  mosty,  a  Beatlesi są  z nami. Pięknie nam śpiewają. A  pewne także ta znana artystka  madonna  wystartuje  z  listy PO  do europarlamentu.                   I nie dlatego, ze dostała  swoją  dole.  O  nie, ale tak naprawde, to  ona, jako jedna z pierwszych, 15 sierpnia,  roku pamiętnego, wytknęła  nam  nasza  siermiężność, zacofanie,  no i  ten  obskurancki kult maryjny

   Dreszcze, dreszcze… telepie  mną,  Ale  to dobrze, to objaw zdrowia.  I  nikt mi nie zarzuci. Że  kłamie, że udaje … Ja  jestem naprawdę  chory. Mam gorączkę. A żona już  dzwoni do szpitala. Niech cały świat  wie, że jestem za ... A nigdy przeciw. Niech cały świat dowie się, że  jestem chory  i  postępowy.   

   Już jada po mnie na sygnale.  Pukają do moich drzwi.  Pewnie  to, ci specjalni rządowi sanitariusze. Ostatnio  jeżdżą  karetkami  do  ludzi, do   Polaków,  i  sprawdzaj czy dreszcze są autentyczne.  Nieudawane.  I   ilu w naszym kraju jest  symulantów?   Bo wiele  jest takich, co gada,  że ich telepie, a tak  naprawdę,  to  nic ich  nie telepie. Dreszcze udają, a to gówno  jest,  a  nie dreszcze… Prawdziwe dreszcze to ja mam. Więc  leże,  zziębnięty, nakryty kołdrami,  a  nikt mnie nie docenia…

    Znowu pukają do drzwi. Łomoczą.

        - Dobrze. Wpuść ich –  krzyczę do żony  –   wpuść  rządowych sanitariuszy. Niech  sprawdzą  Jestem chory.  Jestem  naprawdę  bardzo  chory. Mam dreszcze, tak jak nasza  pani minister Bieńkowska przykazała.

    Na szczescie ci sanitariusze, to fajne chłopaki. Wystawili mi  zaświadczenie, że   moje dreszcze sa  autentyczne. Jednak  na wszelki wypadek zalecono mi codziennie szklankę ciepłej wody.  Dobrze.  Bardzo  dobrze. Wypije. Po wyjściu sanitariuszy posłałem żonę do kranu.  

    Niech mi naleje. Szklanka cieplej wody. Czemu nie…   

 

 

 

 

 
 
 

Link do mojego bloga Mój Blog

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Rozmaitości