Blog
to i owo
kierownik karuzeli
14 obserwujących 116 notek 154451 odsłon
kierownik karuzeli, 13 września 2018 r.

Tajemnicza liczba 2.2 I czy Polskę czeka nowa polityka migracyjna?

2333 120 0 A A A

Niewątpliwie tak. Potrzebna jest nowa polityka migracyjna rządu. ale jeszcze ważniejsze jest przedstawienie nowych reguł owej polityki. A także przekonywujące wytłumaczenie, dlaczego potrzebne jest nowe otwarcie w tej kwestii… Sprawa jest gardłowa. Ostateczna i, jak powiadali Rzymianie – Doszła do trzeciego szeregu. U nas zaś, doszła do liczby 1,4. Dlaczego tyle, tylko tyle … zaraz wyjaśnię.  

Stanowczość w sprawie napływu fali migrantów jaką wykazał polski rząd za czasów premier Szydło była uzasadniona. W swojej masie, ta fala pochodziła z Bliskiego Wschodu a nawet czarnej Afryki. Była dzika, nieokiełznana, wymykała się wszelkiej ewidencji i kontroli. Była także – co ważne – Polsce narzucona. Macie swój limit. Owe 7000 arabskich rozbójników. Bierzcie ich więc bez żadnego targu. Taka była ówczesna brutalna polityka niektórych państw UE wobec Polski.

Dziś jednak nasza polityka migracyjna musi zostać poddana mniejszej lub większej rewizji, w zależności od celów polityki gospodarczej rządu Morawskiego, a także przyzwolenia społecznego. To przyzwolenie wydaje się być tu czynnikiem wręcz kluczowym, ponieważ propaganda rządowa, serwowana także przez Telewizje Publiczną ukazywała problem migracji bardzo jednostronnie, redukując problem tylko do migracji z krajów Bliskiego Wschodu i zagrożenia terrorystycznego.

Wyraźnie widać, że dziś, ta nowa polityka migracyjna zaczyna powoli przybierać nowy kształt, pojawiają się dane statystyczne i opracowania wskazujące, że do Polski sprowadza się coraz więcej migrantów. Głownie z Kaukazu i Dalekiego Wschodu. Dobrze, więc aby rząd przedstawił nam motywy. Przekazał nam swoje racje, tym bardziej, że owe racje są istotne i ważkie dla zrozumienia postępu gospodarczego i zagrożeń demograficznych. Te racje muszą być przystępnie przedstawione, tym bardziej, że pojawia się coraz więcej krytyków pomstujących na tą nową politykę migracyjna obecnego rządu. Uderzają oni w histeryczne tony, roztaczają katastroficzne wizje. Linkują rozmaite zdjęcia z „ brunatnymi” na ulicach Warszawy. Pokazują rozmaite tabelki: ilu to Uzbeków, Filipińczyków, czy innych „ brudasów” przyjechało do naszego kraju. Po części mają racje, bo rząd polski w strachu przed swoimi wyborcami ukrywa swoje intencje. Namawiam więc, jeszcze raz ( przepraszam za tą nieskromność) rząd polski, aby z otwartą przyłbicą ogłosił, a co najważniejsze wytłumaczył – NOWĄ POLITYKĘ MIGRACYJNĄ.

Gdy tego nie zrobi, odda pole, rozmaitym histerykom politycznym i fundamentalistom „ czystej polskiej rasy” Skrajnie prawicowym, skazującym Polskę na okopanie się za murem narodowej retoryki. Ale żeby tylko, narodowa retoryka nie jest zła, gdy tylko w sposób racjonalny stawia diagnozy i wyznacza cele. Gorzej, gdy gubi się w sprzecznościach i nie widzi dalej niż perspektywa kilkudniowej emocji. W wyniku takiego myślenia „ wyspowego” wsobnego, Polska straci na znaczeniu gospodarczym, co w kolejnym etapie, doprowadzi do „ odpływu” z kraju młodych Polaków, i jeszcze większej katastrofy demograficznej. Można, więc powiedzieć, że dziś Polsce i Polakom zagraża skrajnie nihilistyczna i lewicowa ideologia „ Róbta co chceta” Obrastanie w piórka wyselekcjonowanej elity, głównie o rodowodzie post komunistycznym, kosztem pauperyzacji polskiego społeczeństwa, – jak również, niejako z drugiej strony – skrajna narodowa prawica, pozbawiona praktycznego myślenia, izolującą Polskę od napływu wszelkiej migracji zarobkowej. Posługująca się zwielokrotnionym strachem i rozsiewaniem wszelakich fobii. Oczywiście nie można odmówić im dobrej intencji czy umiłowania ojczyzny, ale dobrymi intencjami wybrukowane jest piekło, a nawet i niebo wybrukowane jest rozpalonymi głowami myślicieli pozbawionych zalet praktycznego myślenia. Dodatkowo, ta prawa strona sporu politycznego, ta bardziej narodowościowa, cierpi na rodzaj fatalizmu, i brak wiary w silne państwo polskie, które w zadawalającym stopniu, nie zapanuje nad problemem migracyjnym. Więc pewnie – dla świętego spokoju – otoczyłaby granice Polski zasiekami i wpuszczała do środka, tylko – czystych etnicznie Polaków.

Czytam różne wypowiedzi, komentarze, mniej lub bardziej mądre, ale to, co w nich się przebija to jakiś zatrważający brak myślenia demograficznego. I odpowiedzi na pytanie: Jaka będzie Polska za 10 - 20 – 50 – 100 lat. Gdy oglądamy „ Koronę Królów” myślimy, że tak wtedy Polacy mówili, że tak wtedy mówił – Kazimierz Wielki, który jak wiadomo zostawił Polskę murowaną … Gdyby dziś coś nam rozkazał, może w sprawie budowie tych zamków i murów, nic a nic, byśmy go nie zrozumieli. Nawet język księdza Kitowicza z jego „ Opisu obyczajów” z końca XVIII w, byłby dla nas, w dużej części, niezrozumiały. Ani ów język, ani owe obyczaje. Ponieważ wszystko płynie. Naród. Język. Obyczaje. Można temu się poddać, obserwować, a można to jakość współtworzyć. Pewnie tylko w ograniczony sposób, do pewnej granicy, ale zawsze to lepiej nić nic. To lepsze niż otoczyć się murem. I tak żyć. Pod cieniem złudnej lipy. Oszołomiony miodem, którego w pucharze, od dawna już nie ma. Złudy i snu. Tylko tego im potrzeba.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Link do mojego bloga Mój Blog

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @Francik22 "  i jeszcze jedna sprawa mnie boli dlaczego nie został pochowany na Powązkach jak...
  • Propozycja dla producentów win i alkoholi. Nalewka - SZUMIDŁO 40%
  • @Józuś  Właśnie. Trzeba pozbyć się tego socrealizmu. To musi być NASZ PAŁAC. Patrząc...

Tematy w dziale Polityka