Dlaczego Żydzi umieją upomnieć się o swoje ofiary, a Polacy o swoich zapomnieli? Jesteśmy ciągle zmuszani do rozliczeń własnych zbrodni, i choć gwoli prawdy byliśmy zwykle ofiarą nie katem, to każda zasługuje na pamięć. Nie potrafimy jednak sami domagać się rozliczenia naszych krzywd. Odnoszę wrażenie ,że nieliczne głosy ludzi , którzy chcą upamiętnić ludobójstwo na Kresach to głos wołającego na puszczy. Nasze elity polityczne, dziennikarskie i artystyczne skutecznie zamiatają sprawe pod dywan.
Spalmy więc może jakiś polski kościół na Ukrainie, wtedy miejsce na pierwszych stronach gazet jest murowane, inaczej się chyba nie da.
Mam nadzieje ,że przynajmniej na Salonie moja notka nie będzie jedyną (Sowiniec?).
Linki do znakomitego bloga Kirszu o ludobójstwie na Wołyniu i do strony ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego ,który też walczy o pamięć tamtych dni:
http://tekstowisko.com/blog.kriszu.html
http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8





Komentarze
Pokaż komentarze (9)