Właśnie wróciłem z 39 Lekcji Śpiewania „Radosna Niepodległości”, która jak co roku w Krakowie poprowadzili artyści z Loch Camelot. Miasto, Bóg mu zapłać, przygotowało 4500 tys śpiewników (znowu niestety zabrakło), i olbrzymi telebim z tekstami. Atmosfera przednia. Humor, wspólny śpiew, radość, serdeczność i trochę zadumy. Były takie szlagiery jak "Kadrówka", czy "Jak to na wojence ładnie", ale tez debiuty np. "Rapsod o pułkowniku Lisie-Kuli". Było dopowiadanie do piosenek, historie i dykteryjki.
Byli ludzie starsi i młodzi, całe rodziny z dziećmi.Pełny rynek. Mój 4 latek był zachwycony, chociaż zmęczony drogą (60 km) i ledwo co wydobrzał po przeziębieniu. Wszystkim życzę takich obchodów Dnia Niepodległości. Po prostu REWELACJA! Zapomniałem na chwilę o całym tym codziennym brudzie i trudzie. Zapomniałem, że Michnik dostał Order Orła Białego, że Ruscy z Niemcami nam rurę budują, że dziura budżetowa nas dopadnie, że wielu ludzi w tym kraju Piłsudskiego ma za zdrajcę i w ogóle wolało by świętować 22 Lipca.
Przyjechałem do domu, sprawdziłem wiadomości i życie dopadło mnie z powrotem. Marsz Niepodległości został zablokowany przez ... no właśnie przez kogo? Młodych Polaków, młodych lewaków, europejczyków? Po jednej stronie flagi narodowe, po drugiej gwizdki, dzwonki, dredy, różowe swetry rodem z marszu równości.
Ja rozumiem, że można nie zgadzać się z organizatorami marszu, ale chyba wszyscy Polacy świętują dzień w którym nasza ojczyzna odzyskała niepodległość. Niech ONR i Młodzież WP maszeruje pod pomnik Dmowskiego. Niech lewica maszeruje gdzie tam jej się podoba ale na litość Boską, nie torpedujmy tego święta. A może się mylę, może część z tych którzy dzisiaj próbowali zatrzymać rzekomy faszyzm ma wspólną nasza Ojczyznę w nosie. Może woleli by widzieć wskrzeszony Komintern, marzy im się międzynarodówka. Wtedy nie będzie żadnych nacjonalizmów, będzie tylko komunistyczny totalitaryzm.
Ale w takim razie żadni z nich Polacy, po prostu V kolumna komuny nic więcej.
Ja jednak cieszę się, że Kraków stanął na wysokości zadania i potrafi uczcić ten dzień w sposób godny.
I na koniec. Smutne to, że informacji o krakowskiej imprezie zabrakło we WSZYSTKICH mediach. Cóż oszołomy z gwizdkami lepiej sie sprzedają.



Komentarze
Pokaż komentarze (18)