Były minister finansów, profesor Leszek Balcerowicz w rozmowie z "Rzeczpospolitą" alarmuje, że deficyt budżetowy, osiągnął już rekordowy poziom 7 proc. PKB. Wyższy niż w Czechach czy na Węgrzech.
"Taka polityka nie może doprowadzić do happy endu, tylko zderzenia ze ścianą" - uważa ekonomista.
Według niego konieczne jest ograniczenie nieprzemyślanych wydatków, które - jak szacuje Forum Obywatelskiego Rozwoju, którego Balcerowicz jest twórcą - sięgają setek miliardów rocznie.
"Argentyna bankrutowała na skutek nadmiernych wydatków" - przypomniał.
Przypomnijmy, że ustawa budżetowa na ten rok zakłada, że wydatki państwa wyniosą 918,9 mld zł, a deficyt budżetowy ukształtuje się na poziomie nie wyższym niż 271,7 mld zł. Dochody budżetu państwa zaplanowano na 647,2 mld zł. Wpływy z VAT mają wynieść 341,5 mld zł, 103,3 mld zł budżet ma uzyskać z akcyzy, 80,4 mld zł z podatku dochodowego od osób prawnych (CIT) oraz 32 mld zł z podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT).
https://www.money.pl/gospodarka/polska-wyrzuca-200-mld-zl-w-bloto-balcerowicz-te-wydatki-nie-maja-sensu-7245068313200864a.html
A co twierdzą członkowie koalicji 13 grudnia?
Jest to najlepszy budżet w 1050 letnich dziejach Polski!
I tak trzymać!
Na poważnie już niczego nie komentuję!
Komentarz został usunięty przez administratora serwisu.
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Gospodarka