— Seniorom ciężko się żyje. Wydaje mi się, że jest gorzej niż jeszcze dwa-trzy lata temu — mówi "Faktowi" Irena, 73-latka z Tychów. — Najbardziej doskwierają mi podwyżki cen żywności i opłat za mieszkanie, prąd, wszystko idzie do góry. Gdyby dzieci nie dopłacały do czynszu, byłoby mi o wiele trudniej. Nie wiem, musiałabym chyba mieszkanie zamienić na mniejsze — opowiada emerytka. Jej zdaniem, trzynastki i czternastki, choć potrzebne, w niewielkim stopniu ratują finanse seniorów. — Lepiej by nie dali, a ceny nie dźwigali do góry. Tak, by one stały w miejscu — dodaje Irena.
"Fakt" po raz szósty przeprowadził ankietę seniora.
Osoby o niższych świadczeniach, a to jest ok. 30 proc. społeczności emerytów, wydają przede wszystkim pieniądze na bieżące sprawy: utrzymanie mieszkania, opłaty czynszowe, leki, jedzenie i kupno opału na zimę. Zakup sprzętu domowego, bo się lodówka zepsuła, to już zapewne jest problem — mówi ekspertka.
Panie częściej wskazują, że ich sytuacja finansowa jest zła lub bardzo zła — aż 43 proc.
Za Fakt.pl.
Trochę to dziwne utyskiwanie,Tusk chce nam nieba przychylić,zwalczył inflację,waloryzacja 5,3% a tu takie narzekania?
Ze niby wszystko drożeje?
Wstyd!


Komentarze
Pokaż komentarze (3)