emeryt ZUS emeryt ZUS
214
BLOG

Kiedy zwątpiłem w Solidarność po raz pierwszy?

emeryt ZUS emeryt ZUS Rozmaitości Obserwuj notkę 15

Zwątpiłem w mroźny dzień a może wieczór w styczniu 1982.

Byłem jednym z pierwszych członków na wydziale,gdzieś w szufladzie mam jeszcze tymczasową legitymację z listopada 1980.

Oczywiście mało kto wiedział,że ojcami chrzestnymi związku były służby PRL chcące obalić Gierka!

Mało kto wiedział,że związek zakładały tak naprawdę te służby!

Mało kto wiedział,że wszyscy podpisujący porozumienia,nawet w Jastrzębiu i Ustrzykach to byli ludzie Kiszczaka!

Zatem przechodząc do meritum ,w styczniu 1982 roku pracowałem jak operator kotła OP-215 na grupie zaszeregowania 8-D,co gwarantowało uposażenie sporo wyższe od kierownika .

Mniejsza o to.

Otóż ,wieczorem przyszedł szef związku ,zakładowy szef,nie byle kto,ukrywał się na terenie zakładu,bo pod bramą już stały czołgi i wozy opancerzone.

I rzucił operatorom taką propozycję,czy nie moglibyście jakoś tak przypadkiem wyłączyć awaryjnie tych kotłów?

No wiecie,rozumiecie,tak na znak protestu!

Elektrociepłownia ogrzewała 50 tysięczne miasto i gwarantowała ciągłość produkcji kombinatu.

Facet chciał wyjąć kasztany naszymi rękami.

Nie poszliśmy na to,bo jak by się dla nas skończyło?

Łatwo sobie wyobrazić,uzgodniliśmy tylko między sobą ,że nikomu tego faktu nie zgłosimy.

Pewnie więzieniem za sabotaż,w nowych czasach może bylibyśmy kombatantami z odbitymi nerkami.

Przewodniczący potem został internowany a po 1990 robił karierę,ciekawe czyim kosztem.



Ale wtedy zwątpiłem po raz pierwszy i nie ostatni.

emeryt ZUS
O mnie emeryt ZUS

Na poważnie już niczego nie komentuję! Komentarz został usunięty przez administratora serwisu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (15)

Inne tematy w dziale Rozmaitości