49 obserwujących
196 notek
632k odsłony
721 odsłon

Galicja/Lubelszczyzna/Wołyń - styczeń 1945

Wykop Skomentuj7

Rozpoczynam gorącą informacją od ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego: „W piątek 5 lutego o g. 15.00 odbędzie się ogólnopolska akcja protestacyjna przeciwko gloryfikacji Stepana Bandery i Ukraińskiej Powstańczej Armii przez prezydenta Wiktora Juszczenkę.” Odbędą się pikiety pod ambasadą Ukrainy przy u. Szucha w Warszawie oraz pod konsulatami w Krakowie, Lublinie i Wrocławiu. Zachęcam do udziału wszystkich, którzy chcą wyrazić swoją dezaprobatę wobec ostatnich ruchów prezydenta Ukrainy. Więcej szczegółów na blogu księdza.

A teraz kolej na „tradycyjne” miesięczne podsumowanie ludobójstwa dokonanego przez nowo kreowanych „bohaterów” Ukrainy. Badaczom tego genocydu udało się zgromadzić dane o 1143 osobach (głównie Polakach), zabitych w styczniu 1945 roku, w tym terytorialnie (wg przedwojennych województw):

wołyńskie: 6 zabitych
lubelskie: 14 zabitych
stanisławowskie: 60 zabitych
lwowskie: 129 (większość ofiar na terenie Polski Ludowej)
tarnopolskie: 934 zabitych

Podane liczby nie obejmują szacunków (ekstrapolacji). Jak widać, areną ludobójstwa było głównie b województwo tarnopolskie, szczególnie powiat Zaleszczyki, gdzie zabito 442 osoby.

Największe masakry (wszystkie w woj. tarnopolskim):

1. stycznia – Uhryńkowice (pow. Zaleszczyki) – 150 zabitych
4. stycznia – Głęboczek (pow. Borszczów) – 97 zabitych
15. stycznia – ludobójcza orgia w powiecie zaleszczyckim i zabicie łącznie 234 osób (Błyszczanka – 64 ofiar, Kułakowce – 80, Latacz – 90);
26. stycznia – Majdan (pow. Kopyczyńce) – 118 zabitych

Świadectwa:

Po drodze przez wieś widziałam wiele trupów (...). Michałowi Grzecznemu oprawcy wycięli orła na piersi, musiał konać w męczarniach. [Maria Mamij, Majdan]

Do mnie podszedł jeden czerwony od krwi bandyta i zaczął mnie bić. Mąż osłonił mnie swoim ciałem, za co został zastrzelony. Potem oblali nas benzyną po to, aby spalić żywcem. Zdecydowaliśmy się uciekać. Za nami biegli bandyci. Mnie udało się wyrwać z rąk wrogów. Całą noc przesiedziałam w zaroślach. Rano wróciłam do wsi i zobaczyłam, że z mego domu pozostała tylko dogasająca kupka popiołu. [Regina Tempa, Majdan]

Banderowiec stojący za mną wyjął zza pasa pistolet, przyłożył lufę z tyłu do mojej głowy tak mocno, że pochyliłem się nad rozpadliskiem. Zaraz potem usłyszałem trzask iglicy. Pistolet nie wypalił. Strzelający cofnął broń, a ja, prostując głowę, zerknąłem na drugiego [banderowca]. Stał obok, a karabin miał zarzucony na ramię. – Trzymaj go! – usłyszałem za moimi plecami. Ale zanim ten zdążył silniej złapać moje ramię, uderzyłem go łokciem w piersi i skoczyłem w dół jaru, w śnieg. Biegłem najszybciej jak mogłem. Dopiero po kilkunastu sekundach usłyszałem dwa strzały karabinowe (...). Jednak żaden z pocisków nie przeleciał nawet w moim sąsiedztwie. Biegłem jeszcze jakiś czas, prawie na oślep, dopóki zmęczenie nie dało znać o sobie. [Michał Szuter, Świrz]

Po wielu dniach starań dziadek Karpiński uzyskał wreszcie wojskową eskortę i razem z nią udał się do wsi Torskie po zwłoki mamy. Przywiózł zamarznięte i strasznie okaleczone jej ciało. Nam dzieciom nie pozwolono na nie popatrzeć. Dopiero kilka lat później dziadek opowiedział nam w jakim stanie one były. (...) nasza mama była zupełnie naga, z obciętą piersią, bez uszu, z bagnetem w kroczu i wieloma ranami kłutymi i postrzałowymi na ciele. [Czesław Bednarowski, Torskie, pow. Zaleszczyki]

We wsi Białogłowy mieszkała rodzina ukraińsko-polska Szeremetów. On był Ukraińcem, ona Polką. (...) Zgodnie z panującym zwyczajem [ich] syn był ochrzczony w cerkwi, a córka w kościele. Syn Szeremety stopniowo ulegał wpływom ideologii szerzonej przez OUN i wkrótce stał się zagorzałym nacjonalistą, był w UPA i brał udział w mordowaniu Polaków na Wołyniu w 1943 roku. Pewnej styczniowej nocy 1945 roku pojawił się z grupą upowców w swoim domu. Zażądał od ojca, by ten zamordował swoją żonę, a jego matkę. Mimo próśb ojca, syn rozkazał podległym mu upowcom zabić swoją matkę, a potem ojca. Z niewiadomych powodów darował życie swojej siostrze. [Michał Gerc, Białogłowy, pow. Zborów]

UPA vs Sowieci

8 stycznia 1945 upowcy z kurenia „Zalizniaka” stoczyli walkę z pododdziałami 64 Dywizji NKWD. Miejscem starcia był przysiółek Tepiły k. Nowego Lublińca. Ukraińcy stracili kilkunastu zabitych, Sowieci co najmniej 7.

17.01 oddział UPA „Czarnych Hajdamaków” zaatakował rajcentr (ośrodek administracyjny) Horodnica w obwodzie Żytomierskim. Zginęło 6 Sowietów. W Galicji zaatakowanych ośrodków w tym czasie było 5 (tylko 1 na Tarnopolszczyźnie). W obwodzie stanisławowskim trwały sowieckie obławy na banderowców. Od 18.01 do 10.02.1945 wg sowieckiego sprawozdania zabito tam 1678 „bandytów”, ujęto 1716.

26 stycznia w okolicach Kamienia Koszyrskiego (Polesie) kompania NKWD rozbiła oddział UPA i wzięła do niewoli wysokiego rangą upowca Jurija Stelmaszczuka „Rudego”. Stelmaszczuk w trakcie śledztwa udzieli Sowietom wielu bezcennych informacji o UPA.

Wykop Skomentuj7
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura