49 obserwujących
196 notek
639k odsłon
2824 odsłony

Galicja/Lubelszczyzna - listopad 1945

Wykop Skomentuj84

W listopadzie 1945 roku formacje zbrojne Polski Ludowej wzmogły presję na OUN-UPA w południowo-wschodnich powiatach kraju. Zaskutkowało to od razu zmniejszeniem ilości ofiar ukraińskich nacjonalistów. Polskim badaczom tego ludobójstwa udało się ustalić, że w listopadzie 1945 roku w wyniku ich zbrodni zginęły 142 osoby. Ponadto w tym czasie bojownicy OUN-UPA zabili 52 funkcjonariuszy Polski Ludowej.

Podział zabitych (głównie Polacy) wg przedwojennych województw:

lwowskie:  162. Najbardziej dotknięte powiaty: Dobromil – 77; Przemyśl – 32; Lesko – 23 (większość zabitych w powojennych granicach Polski).

lubelskie:  14

tarnopolskie: 6

stanisławowskie: 2

wołyńskie: 1

Największe zbrodnie OUN-UPA w tym czasie:

2.11.1945 w wyniku napadu sotni „Hromenki” na Kuźminę zginęło 11 osób

W dwóch napadach sotni „Burłaki” w dn. 10 i 29 listopada 1945 na Starą Birczę zginęło 12 osób, na Boguszówkę i Wolę Korzeniecką w dniu 29.11 po około dziesięć osób.

OUN-UPA vs Polska Ludowa (istotniejsze wydarzenia)

2.11 – likwidacja grupy operacyjnej UB w Holeszowie (Lubelskie) przez sotnię „Krapki”. Zabito 12 milicjantów i UB-ków oraz prawdopodobnie także miejscowego sekretarza PPR.

16.11 – w walce z UPA poległo 4 milicjantów z Lubaczowa

Od początku listopada 1945 nowo utworzone 4 grupy szturmowe 3. Dywizji Piechoty WP przystąpiły do aktywnego zwalczania UPA w powiatach lubaczowskim i jarosławskim. Pozwoliło to przyspieszyć przesiedlenia ludności ukraińskiej do ZSRR, choć nasiliły się walki z UPA:

21.11 – atak sotni M-I na pododdziały 3 DP w Dachnowie. UPA spaliła 70% wsi. Zginął upowiec i podobno 5 Polaków.

22.11 - sotnia M-2 pod dowództwem „Zalizniaka” wysadziła most kolejowy w Surochowie. Doszło do walki z batalionem WP. Zginęło 2 Polaków i 3 Ukraińców.

26.11 - w walce k. Surmaczówki grupy szturmowe WP straciły 4 zabitych i 11 rannych, UPA 1 zabitego i 3 rannych.

OUN-UPA vs Sowieci (ważniejsze wydarzenia)

1.11.1945 – atak 80 upowców na miasto Korszów, będące siedzibą lokalnej administracji. Uwolniono więźniów, spalono część budynków gospodarczych, zdobyto duże ilości żywności. Podobny atak miał miejsce w Probużnej. Sowieci stracili 11-13 zabitych. Zaatakowano także Otynię i Nadwórną. Był to jednak łabędzi śpiew UPA – ataków na taką skalę później już nie notowano.

Jesienią 1945, szczególnie w listopadzie, dochodziło do napaści na żołnierzy Armii Czerwonej w zachodnich obwodach sowieckiej Ukrainy. Były one liczne, lecz ginęli w nich pojedynczy ludzie. UPA ponosiła straty znacznie większe. W październiku-listopadzie 1945 w Podkarpackim Okręgu Armia Czerwona zadała UPA straty w wysokości 146 zabitych, 13 rannych i 969 wziętych do niewoli (kosztem 63 zabitych i 14 rannych).

W listopadzie 1945 r. Sowieci postanowili „przykręcić śrubę” ukraińskiemu nacjonalistycznemu podziemiu. 21.11.1945 Chruszczow powiedział: „Musimy włożyć więcej wysiłku, przejawić większe zdolności organizacyjne, żeby w krótszym czasie zlikwidować bandy. [...] Należy dzisiaj żądać od sekretarzy rajkomów partii, od rejonowych naczelników NKWD i NKGB wykarczowania w najbliższym czasie wszystkich bandytów co do jednego. Jakimi metodami — trudno powiedzieć. Każdy dureń pretendowałby na stanowisko naczelnika NKWD, NKGB, jeżeli by bandyci sami przychodzili do NKWD i prosili, żeby ich posadzić do więzienia.”

Zwiastowało to rychły kres aktywności OUN-UPA na dotychczasową skalę w ZSRR. O tym, że akcje UPA stały nisko można także wyczuć w rozkazie Szuchewycza z dn. 12.11.1945, utrzymanym w pesymistycznym tonie. Herszt ukraińskich nacjonalistów utyskiwał w nim m.in., iż w UPA zabrakło „siły moralnej i politycznej dojrzałości” (sic!).

Inne wydarzenia godne uwagi:

W listopadzie 1945 w Bieszczadach odtworzył się kureń „Rena”. Powstała też łemkowska sotnia „Chrina”, głównie z przymusowego naboru.

W tym miesiącu z wojny wrócił do rodzinnej wsi  Petlikowce Stare (pow. Buczacz, Tarnopolskie) Józef Skotnicki. Ku swemu zaskoczeniu nikogo w domu nie zastał, ponieważ Polaków, tych którzy ocaleli z rzezi, „repatriowano”  na zachód. Natychmiast otoczyli go miejscowi banderowcy, jego byli koledzy ze szkoły. Zaciągnęli go na brzeg rzeki, zadali wiele ciosów łopatą i zostawili, myśląc, że nie żyje. Skotnicki jednak przeżył – stąd tarelacja, której by nie było...

________________________

Literatura:

A. Bata, „Bieszczady w ogniu”, Rzeszów 1987

S. Jastrzębski, „Ludobójstwo nacjonalistów ukraińskich na Polakach na Lubelszczyźnie w latach 1939-1947”, Wrocław 2007

H. Komański, S. Siekierka, „Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na Polakach w województwie tarnopolskim 1939-1946”. Wrocław 2006.

G. Motyka, “Ukraińska partyzantka 1942-1960”, Warszawa 2006

G. Motyka, R. Wnuk, „Pany i rezuny”, Warszawa 1997

R. Niedzielko, „Kresowa księga sprawiedliwych 1939-1945”, Warszawa 2007

S. Siekierka, H. Komański, K. Bulzacki, “Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na Polakach w województwie lwowskim 1939-1947”, Wrocław 2006

S. Żurek, „UPA w Bieszczadach”, Wrocław 2007

Wykop Skomentuj84
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura