49 obserwujących
196 notek
640k odsłon
274 odsłony

W telewizji pokazali

Wykop Skomentuj8

Przez całe lata PRL byliśmy karmieni stereotypem Ukraińca - rezuna i ukraińskiego ruchu niepodległościowego - bandy faszystów. Dopiero dzięki dialogowi polsko-ukraińskiemu zainicjowanemu przez naszą gazetę, do świadomości społecznej zaczęła przebijać się prawda, że wydarzenia wołyńskie, krwawe i okrutne, mają jakiś historyczny kontekst, że coś było wcześniej, a coś stało się później. Nasza gazeta poświęciła Wołyniowi kilkadziesiąt tekstów. Wzajemne wypominanie zbrodni - mówił nam kresowiak, kombatant AK i historyk Władysław Filar - powinno zostać raz na zawsze zakończone, gdyż inaczej nigdy nie dojdzie do pojednania między obu narodami. I rzeczywiście - na pięć lat ucichły głosy opisujące polsko-ukraińską wojnę lat 40. wyłącznie językiem okrucieństwa i bez kontekstu historycznego. A podczas pomarańczowej rewolucji, na placu Wolności w Kijowie dokonał się rzeczywisty cud pojednania: setki Polaków wspierało ukraiński marsz ku demokracji, tysiące Ukraińców skandowało „Polska, Polska!".

Stosunki między Polską a Ukrainą, między Polakami a Ukraińcami nigdy nie były tak dobre jak dziś. A nagle.... pojawia się program, który z prawdą historyczną ma niewiele wspólnego, gdyż przypisane Ukraińcom okrucieństwa były udziałem obu stron polsko-ukraińskiej wojny. Dziwne? Bardzo dziwne. A może wcale. W niełatwej i krwawej historii polsko-ukraińskiej jedno od wieków jest bezsporne. Gdy między naszymi narodami działo się źle, zawsze na tym korzystał ktoś trzeci, ze szkodą dla Polski i dla Ukrainy. Instytucja, która prezentuje wątpliwej wartości program odwołujący się wyłącznie do okrucieństwa polsko-ukraińskiej wojny, a przez to wyprany z historycznego kontekstu, reprezentuje interesy tych, którym nie w smak przyjaźń między naszymi narodami. Zaiste, daleko sięgają długie ręce Moskwy.

Chcemy od telewizji publicznej innej historii - mniej polsko-ukraińskiej a bardziej europejskiej, opartej na wspólnym przeżyciu minionego Zła. Historii, w której konfrontację - przeniesioną jedynie z pola walki na karty papieru - mającą swe źródło w monopolu narodowych identyfikacji, zastąpi nowy, poholokaustowy uniwersalizm zwrócony ku przyszłości przyszłych pokoleń. Cisza nad tragedią Wołynia - oto, co byłoby wystarczająco wymownym hołdem złożonym ofiarom.

Program Pospieszalskiego, wsparty chórem polskich, neoendeckich w duchu komentarzy, może obudzić upiory, które - wielu miały taką nadzieję - zostały uśpione na zawsze.

"Warto rozmawiać", TVP2, 30.10.2008, godz. 22.35

Od autora blogu: tekst ten jest swobodną kompilacją cytatów z pewnej poczytnej gazety codziennej, wybranych z wielu jej artykułów na tematy "okołowołyńskie". Nie-cytaty stanowią może z 20%, głównie dwa pierwsze akapity.

Kto się zakłada, że jutro nie przeczytamy w niej czegoś podobnego?

Link do wideo z tym programem

Wykop Skomentuj8
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura