Kiedy senne marzenia nie przemijają w zawirowanej rzeczywistości, a prawdziwe serce przelatuje przez każdą tkankę ciała, żeby obwieścić światu o miłości, tej jedynej, tej prawdziwej, tej pokornej, niezazdrosnej, tej miłości do wszystkiego i wszystkich...

Bo tak miłość lata zawirowała w kolorze czerwieni.

Zimowa, z pozoru tylko chłodna, ale stała i nieprzemijająca

Miłość do seledynu skrzydeł ważek, ograniczona żelazną bramą

Miłość, co uskrzydla te malutkie, ledwo zauważalne...
I ta co odważnie wspina się na mury po kolcach pachnących róż....




Komentarze
Pokaż komentarze (18)