Znalazłem własną notkę z dawna i przypominam ją z powodu ostatnich prób urabiania opinii publicznej na kubliczną. Bo otóż już wtedy było widać, jak panicznie boi się dr. Lasek konfrontacji z dr. Biniendą i jak nieudolnie, amatorsko stara się uniknąć z nim spotkania.
Dzisiaj wzięli się za to profesjonaliści, to i efekt jest bardziej widoczny.
Ale sytuacja specjalisty Laska, nie zmieniła się ani o jotę. Nadal jest tam, gdzie był w maju- oceńcie Państwo sami i wskażcie proszę jakąś różnicę w jego dzisiejszym zachowaniu i położeniu.
Może jest jedna- Lasek nie odkłada partii na póżniej, on jej boi się podjąć i całe Państwo zajęło się ułatwieniem mu tej rejterarady.
Oto notka:
8.05 23:35 Odsłon: 1578 (w tym z lubczasopism 60)
Profesor Binienda: Lasek sfałszował dane wyjściowe
Skoro dr. Lasek twierdzi, że w swoich badaniach oparłem się o fałszywe dane wyjściowe, to w takim razie sam je musiał sfałszować. Dane wyjściowe czerpałem z jedynego możliwego źródła, czyli z raportu napisanego przez pana Laska.
Jeśli pan Lasek nie widzi mojego dorobku naukowego, to chętnie zestawię go z dorobkiem pana doktora.
Z wywiadu prof. Biniendy dla TV Republika.
----------------------------------------
Jak sądzę, panu Laskowi nigdy nie uda się skonfrontować z panem Biniendą. Powiedział bowiem tyle lekceważących słów o swoim ewentualnym adwersarzu, że sam ten fakt go dyskwalifikuje, a rzeczywiście dorobku obu naukowców nie da się porównać bez wstydu dla dr. Laska. I to wcale nie dlatego, że ten ostatni takiego nie posiada, ale dlatego, że usiłuje zdyskredytować wartość naukową przeciwnika prostackimi inwektywami.
Sam sposób opisu swoich motywacji i metod działania, jest przy porównaniu postaw obu panów miażdżący dla szefa polskiej komisji do spraw wyjaśniania własnych fantasmagorii.
Żal mi pana Laska, bo jest jak zadanie szachowe- w piątym ruchu trafi go mat i on dobrze o tym wie.
W takiej sytuacji jedynym wyjściem jest odłożyć rozgrywaną partię.
I Lasek to właśnie czyni.



Komentarze
Pokaż komentarze (10)