Pewnego sobotniego wieczoru zostałem perfidnie sterroryzowany. Niestety, są takie miejsca na tej ziemi, że nie da się ominąć takiej małej lub dużej skrzyneczki z ruchomymi obrazkami. Telewizor i telewizja wtargnęła ponownie do mojego życia, na szczęście tylko na chwilkę. Oczywiście trochę dłuższą chwilę. Był to czas na tyle długi, bym jeszcze bardziej utwierdzał się w tym, że zrezygnowanie z oglądania telewizji było dobrą decyzją. Jednocześnie to niemiłe doświadczenie zakończone dobrą satysfakcją pokazało mi aktualną sytuację w kraju i politykę przez duże p.
Najpierw załapałem się na Sportowe Wiadomości. Z tego co w nich było warte zapamiętania, to informacja, że nadal Polska Reprezentacja w Piłce Nożnej bardzo się starała, a znowu nie wyszło. Nie dlatego, że przeciwnik był lepszy, ani nie dlatego, że nasi byli gorsi. Po prostu zabrakło. Dalej w informacji podano, że skończyły się marzenia o mistrzostwach. Ja nie miałem takich marzeń. Mi się nic nie skończyło.
Po sporcie rozpoczynał się blok reklamowy. Blok ten, jest najważniejszym blokiem reklamowym w całej ramówce telewizyjnej. Jest on emitowany przed najlepiej oglądanym programem telewizyjnym. Tym programem jest.. tym programem jest... tym programem jest... programem jest... jest... „Pogoda”. Tak, Pogoda. Wiadomości o pogodzie są programem dla każdego. Rolnik chce wiedzieć czy będzie padać, wędkarz jakie jest ciśnienie, lotnika interesuje wiatr, a mężczyzn ogólnie ładne pogodynki, natomiast kobiety muszą wiedzieć jak się ubrać na daną pogodę.
Pierwsza reklama była skierowana do mężczyzn. Była to reklama z porządnym męskim uderzeniem. Dotyczyła ona piwa, a dokładnie piwa produkowanego masowo. Ja nie ma ciągot do takiego piwa, gdyż zasmakowałem piwa tradycyjnego z najlepszych składników robionego. Jeśli już mam pić masowo piwo, to wolę piwo z jakiegoś regionalnego browaru. Wróćmy do reklamy piwa. To porządne męskie uderzenie, według tej reklamy, miało znaleźć się na leżaku i sięgać po to piwo. Ma on się lenić i być otumanionym przez badziewne siki, w których jest więcej tablicy Mendelejewa niż alkoholu oraz gapić się bezmyślnie po dziesięciu godzinach niewolniczej pracy. Nazwano to Łomżingiem.
Druga reklama dotyczyła płci przepięknej. W tej reklamie poważna Pani Doktor, co najmniej z profesurą, przedstawiała receptę na dolegliwość pochwy. Lek ten ma przywrócić funkcjonalność narządów rozrodczych niewiast pięknych i mniej pięknych albo kobiet wszystkich obyczajów. Ma on przywrócić funkcjonalność, aby niewiasty piękne i mniej piękne albo kobiety wszystkich obyczajów mogły spełniać zachcianki wszelkiej maści inżynierów seksualnych, czyli być jak butelka piwa - trzeba się do niej dostać, sprawi chwilę przyjemności i się ją porzuca, a ten lek spowoduje recykling.
Trzecia reklama dotyczyła wszystkich, dokładnie wszystkich. Na ekranie pojawił się Kruk. Niestety nie był to ptak. Była to reklama jednej z największych spółek notowanych na GPW. Firma Kruk zajmuje się windykacją. Ponieważ wszyscy jesteśmy zadłużeni publicznie i prywatnie, a „Rozdziobią nas kruki..”, to już brak mi komentarza...



Komentarze
Pokaż komentarze (3)