Od długiego już czasu, najtęższe blogerskie głowy łamią sobie zęby, by ugryźć pytanie, co mąż ów wielki czyni w miejscu tak marnym , jak Platforma Obywatelska.
On, Jarosław Gowin, taki przecież ładny!(ach, ta seksowna siwizna, prawie jak u Cimoszewicza, jeno o niebo lepsza, bo chadecka!)
A jaki mądry!
A jaki konserwatywny!!
Przeważa opinia, że ten poczciwiec, niczym Czerwony Kapturek, nieświadom całkiem zła tego świata, naiwny i niewinny, plącząc się we własne sznurówki, po prostu zbłądził w wielkim, ciemnym lesie.
A pobłądziwszy, głodny i osamotniony zdał się na opiekę Alibaby i Czterystu Rozbójników, wziąwszy ich w swej naiwności za Sierotkę Marysię i Siedmiu Krasnoludków.
I trwa biedny w tym przekonaniu do dziś, przez swą dobroduszność przekonany, że gdy jego koledzy wychodzą gdzieś z jaskini wieczorami , dzierżąc w dłoniach sękate maczugi, to najwyżej po to, by w przerwach na czynienie dobrych uczynków samotnym staruszkom, złemu PiSowi nasikać do mleka.
Otóż myśląc tak, moi drodzy, obrażacie inteligencję tak swoją, jak i inteligencję Jarosława Gowina.
Zaprawdę, niegodziwością wielką jest brać tego mędrca, za skończonego idiotę!
I teraz zdradzę wam na ucho tę straszliwą tajemnicę: Poseł RP Jarosław Gowin, członek Platformy Obywatelskiej, robi w Platformie Obywatelskiej to, co na co dzień członkowie Platformy Obywatelskiej zwykli robić. Ani mniej, ani więcej.
A dokładniej, to nie pozwala ,by frajerzy, jak to ładnie sam ujął, spuścili Platformę po brzytwie.
A gdy znowu wam się przyśni Gowin na białym koniu, zbawiający konserwatywną centroprawicę, to obudźcie się, idźcie do kuchni i wylejcie sobie na głowy szklankę zimnej wody, byle prosto z lodówki.
PS Z ostatniej chwili: poseł Gowin będzie teraz pisał Kodeks Etyczny dla Platformy Obywatelskiej. Darz Bór!


Komentarze
Pokaż komentarze (4)