Nie oglądałem, ale już sama informacja wywołała we mnie prawdziwą radość i satysfakcję!
Michnik na sofie Wojewódzkiego, to przecież właściwy człowiek na właściwym miejscu!
Proszę sobie tylko wyobrazić: Michnik, rzekomy polityczny demiurg i gigant intelektu, wciśnięty gdzieś między plastikowe biusty jednosezonowych piosenkarek, kobiety z brodą, aktoreczki z seriali, defekacyjne dowcipy, seksualne aluzje i pierdzące poduszki!
Super!
Dotąd zawsze czułem zgrzyt poznawczy, widząc Michnika pozującego w bibliotekach i na katedrach, w tych wszystkich nie całkiem swoich draperiach, stiukach, dostojnych pluszach i w orderach. Bo gdzieś tam na tym koronacyjnym portrecie, zawsze wylazł jakiś wstydliwy dysonas, zawsze coś nieciekawego wyzierało w kącie, a to spod dywanu, a to spod senatorskiej purpury lub filozoficznej bieli tunik.
Aż tu nagle zobaczyłem Michnika spełnionego, Michnika integralnego, Michnika w pełni kompatybilnego z tłem!
Teraz przed Michnikiem już tylko Taniec z gwiazdami albo jurorowanie w Mam Talent! I będę się gorąco modlił o wysttarczająco długie życie tak dla mnie, jak i dla Michnika, abym mógł to kiedyś zobaczyć na własne oczy! Choć i tak jestem szczęśliwy!
Wojewódzki poprawił mi humor na cały mijający tydzień!
Dziekuję! Dziekuję z całego serca!



Komentarze
Pokaż komentarze (6)