Przybywali ze wszystkich stron świata do tego MIEJSCA. Jakiś impuls, nieznana, przenikająca ich siła, niezwykła moc skłaniała ich, aby TAM podążać. Schodzili się tu z różnych miejsc. Wychodzili z biur, mieszkań, ze sklepów i szli, szli, szli… Nie wiedzieli dlaczego i z jakiego powodu. Jednak czuli taką potrzebę, przemożną, wszechogarniającą, magnetyczną tendencję, aby tam zmierzać… Wreszcie znaleźli się w tym punkcie w czasie i przestrzeni. Miejsce było zwykłe. Znajdowało się na nieodróżniającym się od otoczenia placu miasta, wśród zwykłych zabytkowych okalających go uliczek i starych kamienic. Wokół placu licznie spacerowali przechodnie, turyści, zwiedzający miasto wycieczkowicze i przeciętni obywatele, spieszący do pracy. Tak. Miejsce było zwykłe. Jednak gdy wszyscy zeszli się, widok, jaki ukazał się ich oczom, był niecodzienny…
Były duże, okazałe i majestatyczne. Ich skrzydła, bajecznie kolorowe, tęczowe, nasycone intensywnymi barwami, niczym u egzotycznych, rajskich ptaków, skrzydła, przykuwały uwagę. Były na swój sposób piękne… MOTYLE Z OBCYCH PLANET, z nieznanych ziem, obcych globów, z dalekich, leżących gdzieś TAM nieodkrytych gwiezdnych, głusz, z niezbadanych kosmicznych krain. Milczące, spokojne, niesamowite...
Patrzyli na to oniemiali…
Mało prawdopodobna, choć teoretycznie możliwa sytuacja – spotkanie na Ziemi z obcą cywilizacją, która też pochodzi z księżyca – tu hipotetycznej egzoplanety (o śr. półosi orbity 1,2 j.a., obiegającej gwiazdę centralną co 473 dni, mimośrodzie 0,02) w układzie gwiazdy HR 810 typu GOV pecul., jasności 5,4 mag., odległej o 50,5 l. ś. (15,5 pc).
Powyższe rysunki autora przedstawiają formy setio-życia pochodzące z egzoksiężyca hipotetycznej egzoplanety oraz powierzchnię, formy życia i przyszłą obecność człowieka na księżycu odkrytej planety pozasłonecznej.
Wizyta – widok z Ziemi
Poznawcze potrzeby – egzoksiężyc planety HR 810 B
Tagi: hr 810 b, egzoksiężyce


Komentarze
Pokaż komentarze