Kuba Wojewódzki z biało – czerwona flagą w psim gównie, bo boi się PiS…
Jakiś artycha, który za czwartym razem znalazł się w szkole aktorskiej, aż ktoś dojrzał w nim bohatera, bo boi się PiS…
Arystoteles znad Wisły, czyli sam Lech Wałęsa, który przepowiada wojnę domową, gdyby naród ośmieli się wybrać PiS…
Michał Kamiński, szef kampanii Kaczyńskiego jeszcze z wczoraj, europoseł, też przeciw, bo zaczął bać się Pis…
No i wreszcie cała Platforma w ostatnim spocie, bo naród zaatakowali obrońcy krzyża z Krakowskiego Przedmieścia.
Bo Platforma boi się Pis.
Nie bójcie się kochani, to tylko demokracja…
A swoją drogą, jeśli teraz polski Kościół nie stanie w obronie krzyża i nie zajmie zdecydowanego stanowiska w sprawie platformerskich wybryków, to będzie to niepowetowana przegrana katolickiego narodu. Pisał o tym w swojej notce wczoraj Marek Darmas. Bez echa, bez reakcji. No to macie hierarchowie i katolicy.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)