0 obserwujących
5 notek
1939 odsłon
  1254   2

Dlaczego mężczyźni NIE zagadują do kobiet?

Dokładam cegiełkę w temacie zagadywania do kobiet. Ilu z nas tak ma?

Zrozumienie wielkich spraw przychodzi do nas czasem zupełnie nieoczekiwanie. Pewnego razu w galerii handlowej, dowiedziałem się dlaczego mężczyźni nie podchodzą do kobiet.

W towarzystwie znajomych, szukałem kosmetyku w drogerii znanej sieci. Była to rzecz mała, którą ciężko było znaleźć w gąszczu półek i pozornie pomocnych oznaczeń. Na nasze szczęście, niedaleko pojawiła się dziewczyna z obsługi i natychmiast przyszła z pomocą. Rozmowa z nią była krótka i dotyczyła produktu, a więc nie wychodziła poza układ pracownik–klient. Zaraz po wyjściu ze sklepu zapytałem znajomego, który z nią rozmawiał, czy zdarza mu się zagadywać do kobiet na mieście. Jego odpowiedź określiła mi istotę wielkiego problemu, gdyż bez skrępowania odpowiedział, że przed chwilą właśnie to zrobił. W tamtej chwili wszystko stało się jasne. Niektórzy mężczyźni nie zagadują, bo nawet nie wiedzą, że tego nie robią. Przez całe życie myślą też, że powyższe sytuacje są właśnie tymi pożądanymi.

Czym więc jest „zagadywanie”?

Zjawisko to, jest mówieniem zwykłych rzeczy do drugiej osoby. Jest także umiejętnością przedstawiania siebie w nieskrępowany sposób. Stan taki ukazuje się, gdy nie mamy oporów przed podejściem do losowego człowieka i rozpoczęciem z nim prostej rozmowy bez oczekiwań. Nie chodzi więc o sytuacje, kiedy bariera pierwszego kontaktu, jest przełamana przez narzucony schemat np.: pracownik–klient, wspólny kontekst sytuacyjny (spóźniony pociąg, długa kolejka do kasy) czy podchodzenie na imprezie po alkoholu. Schematów jest o wiele więcej, ale to ten ostatni jest najczęstszym, przez który mężczyźni nigdy nie dowiadują się, że tak naprawdę nie zagadują do kobiet. Sytuację upraszcza otwarty kurek z procentami i nie jest ona świadomie podjętym działaniem. Moment, gdy z pewnością nawiązujemy kontakt, wymaga pracy nad budowaniem własnej wartości lub podstawy z „dobrego startu” zaoferowanego nam przez rodziców. Rozmowa z nieznaną osobą, wiąże się między innymi z ryzykiem bycia ocenionym, więc jeśli nie pochodzimy z rodzin, w których podejmowanie akcji i ryzykowne decyzje były codziennością, istnieją większe szanse na to, że będziemy mieli kłopot ze swobodnym zagadywaniem.

Z internetu codziennie wylewa się wiedza od nauczycieli podrywu oraz coachów pomagających w opanowaniu osobowości. Jeśli nie wierzymy w to, że jest to problem natury globalnej, wystarczy zobaczyć, jak wiele oferowanych jest kursów podrywu dla mężczyzn, a ile dla kobiet. Daje to obraz, w którym Ci pierwsi pracują nad sobą, żeby być bardziej swobodnymi w zachowaniu ludźmi. Jest to jednak wiedza tylko dla tych, którzy zrozumieli z czym tak naprawdę mamy do czynienia i jak wiele mitów kręci się wokół męskiego podrywu.

Sytuacja w drogerii zainspirowała mnie do dalszego poszukiwania. Trafiłem na spopularyzowane kiedyś strony typu spotted, mające się wciąż bardzo dobrze. Dla osób nieznających tych tworów wyjaśnię, że są to facebookowe profile, publikujące wysłane do nich wiadomości, bez ujawniania nadawcy. Znajdują się tam ogłoszenia dotyczące zgubionych kluczy, zostawionej w autobusie karcie miejskiej, ale także prośby o odszukanie dziewczyny, której nie zagadało się na żywo. Powody braku podejścia „w realu” opisywane przez użytkowników tych stron, w mojej ocenie kładą na łopatki kreatywność zawodowych pisarzy. Zaczynając od zmęczenia, przez to, że się spieszyli czy odjeżdżał już autobus, oczywiście na zapomnieniu wzięcia kontaktu kończąc. Ze wszystkich przykładów udałoby się stworzyć Wielką Sagę Niepodchodzenia.

Napędem tych wymówek jest między innymi wspomniany strach przed oceną i odrzuceniem. Codziennie jesteśmy przecież oceniani w pracy, w rodzinach i relacjach romantycznych. Powodem niepodchodzenia jest więc obawa o negatywny odbiór naszej osoby, w chwili, kiedy jeszcze nie potrafimy sobie z tym poradzić.

Jeśli jednak znajdziemy siłę do przełamania dyskomfortu, staniemy się bardziej pewni siebie, a wtedy poprawie mogą ulec inne sfery życia. System naczyń połączonych w naszej głowie, pokaże nowe rozwiązania znanych już problemów. Stanie się tak tylko dlatego, że zaczęliśmy działać i odkrywać.

Taką właśnie zmianę Wam proponuję.


Lubię to! Skomentuj22 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo