adamschulz adamschulz
974
BLOG

Nergal tchórzem podszyty.

adamschulz adamschulz Kultura Obserwuj notkę 12

Ile są warci, i jak kończą ludzie niszczący książki (co można zobaczyć na zachowanych zdjęciach i materiałach filmowych), pokazał przykład Niemiec z pierwszej połowy XX wieku. Dlatego zniszczenie przez Adama Darskiego egzemplarza Biblii mnie nie oburzyło, ani nie obraziło moich uczuć religijnych. Jak kogokolwiek może obrazić człowiek roztaczający wokół siebie specyficzny smród. Bynajmniej nie siarki.

Niewykluczone, że przyjęcie przez Adama Darskiego imienia sumeryjskiego boga świata podziemnego, jak i pozowanie na satanistę, jest spowodowane jedynie kreacją odpowiedniego wizerunku. Właściwego dla charakteru specyficznej muzyki, jaką Darski tworzy. Niemniej jednak, skoro przedstawia się publiczności jako Nergal, mamy pełne prawo tak go traktować. I to czy jada koty, czy nie, jest w tym momencie nieistotne.

Mamy więc satanistę, człowieka złego z definicji. Wroga wszystkich innych religii. Nie tylko głównej w kraju, który zamieszkuje, ale każdej jaka istnieje. Na całym świecie. Jak zatem zapatrywać się na ataki Darskiego tylko na Katolicyzm i Katolików? W lepszym zrozumieniu pomogą słowa, które można przeczytać (lub usłyszeć) w komentarzach odnoście czynu Adama Darskiego: "Nergal, tchórzu - zniszcz Koran". Rzecz jasna, nie należy tych słów traktować jako nawołujących do nienawiści religijnej. Broń Boże. One mają znaczenie jedynie symboliczne. Przedstawiają właściwe oblicze Nergala.  

"Miłujcie waszych nieprzyjaciół". Chrześcijaństwo, a zatem i Katolicyzm, jest najbardziej wyrozumiałą i najbardziej pokojową religią. Oczywiście zdarzają się różne oszołomy, które będą dowolnie interpretować Biblię i zamiast dobra, będą czynić zło. Jednakże ogromna większość trzyma się boskich przykazań. Owszem, czasem używają mocnych słów, jednak zawsze na słowach się kończy. Chrześcijanin najpierw trochę pogada, a później odpuści. Jest to fakt ogólnie znany. Wiedział o tym również Adam Darski, nim zniszczył egzemplarz Biblii na swoim koncercie. A dlaczego to zrobił? Bo mógł.

Gdyby ofiarą był egzemplarz Tory, Adam Darski momentalnie zostałby ogłoszony antysemitą. Świat nadal nie otrząsnął się po piekle Holocaustu, toteż wiadomo, czym by się skończyło przyczepienie Nergalowi łatki antysemity. Jeszcze gorzej byłoby w przypadku Koranu. Ta święta księga muzułmanów, podobnie jak Tora, jest nietykalna. Każdemu jest znany doskonale przypadek Salmana Rushdie, czy historia związana z publikacją karykatur proroka Mahometa. Gdyby Darski postanowił zniszczyć egzemplarz Koranu, niech Bóg (czy jak tam nazywa swoje bóstwo) ma go w opiece.

Kim zatem jest Adam Nergal Darski? Wyzwolonym muzykiem? Niezależnym i z nikim się nie liczącym? Nie. Jak zatem określić tego, kto atakuje tych, którzy z pewnością nie będą się mścić, a innych omijający ze strachu? To najzwyklejszym tchórz, roztaczającym wokół swą woń. Dlatego wystarczy zatkać nos i odrobinę przewietrzyć.

adamschulz
O mnie adamschulz

"Płynie się zawsze do źródeł pod prąd, z prądem płyną śmiecie."

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Kultura