Przed wyborami pisałem coś o jakiś głupich parytetach. Teraz to ja te parytety chętnie sam zorganizuje, żeby tylko ci kłamliwi "liberałowie", nie podwyższali podatków.
Nie będę dużo pisał, bo co tu pisać, albo wychodzimy na ulice, palimy opony a tych czerwonych liberałów wywozimy na taczkach, albo czas się pakować i na emigrację. Zanim jednak wyjedziemy należy zmienić w encyklopediach definicję liberalizmu, treść spokojnie możemy skopiować z socjalizmu, nie wiele trzeba zmieniać TFU!
Aha i jak już coś robić to proponowałbym na pełny gwizdek a nie takie półśrodki. Zwiększymy podatki do 100% a rząd będzie nam wysyłał paczki z żywnością. (pomysł ten może też uzdrowić Pocztę Polską - bo ile kasy pójdzie na znaczki)


Komentarze
Pokaż komentarze (2)