Wielka koalicja niemiecka powstanie przed świętami Bożego Narodzenia. Koszt jej zawarcia według listy sporządzonej przez niemieckie Ministerstwo Finansów, szacowany jest na około 50 mld €. Jednak do 2017 roku nadwyżki budżetowe w Niemczech pozwolą tylko na dodatkowe 15 mld € wydatków. Wszystko, co powyżej, ma pochodzić z wyższych podatków, których konserwatyści są zdecydowanie przeciwni. Porozumienie zakłada obniżenie wieku emerytalnego oraz wprowadzenie minimalnej płacy godzinowej.
A u nas mizeria liberalna umoczona w biurokratyzm zaprawiany korupcją. W przeciwieństwie do niemieckiego otwarcia, rekonstrukcja Donalda Tuska nie zawierała konkretów. Premier potrafił tylko wymachiwać Umową Partnerstwa dotyczącą wydawania funduszy europejskich z budżetu 2014 – 2020.
Jej wzór sporządziła Komisja Europejska, a uruchomienie na jej podstawie finansowania polskich projektów będzie uzależnione od spełnienia wymogów warunkowości ex-ante, czyli zapewnienia określonych warunków wyjściowych umożliwiających efektywną realizację programów współfinansowanych ze środków europejskich. Od początku 2012 r. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego prowadzi prace mające na celu przegląd sytuacji wyjściowej oraz określenie działań niezbędnych do spełnienia wymogów warunkowości ex-ante. Jednak nie powstał żaden dokument określający takie warunki. A twarzą liberalnej PO została biurokratka III RP.



Komentarze
Pokaż komentarze