No i jeszcze jedno. W Wielkanoc portal dowodzony przez pana Igora Janke zamieścił, anonimowo, notę o wywiadzie Paula Verhoovena, reżysera „kina akcji” (jakiż autorytet moralny) o tym, że Jezus i Che Guevara i Osama bin Laden byliby (a nawet powinni) być dzisiaj zrównani w swojej percepcji.
Żadnego komentarza do tej noty ze strony pana Jankego nie było, co więcej przez wiele godzin możliwość komentowania tej notki była zablokowana (przecież nie przypadkowo).
Brak reakcji mówi mi, że pan Janke do pewnego stopnia się z anonimową notką sympatyzuje.
Ja wiem, pamiętam, że niektórzy salonowicze mi radzili, że nie wszystkie notki trzeba czytać (thanks @shumway, ucieleśnienie Fahrenheit 451). Czyli jeśli nie przeczytam prognozy pogody i założę, że nie będzie padać, to jak wyjdę z domu i będzie padać to mi się tylko zdaje.
No ale jakoś zauważyłem to porównanie Jezusa Chrystusa do masowych morderców. Ja wiem, moja wina, mogłem udawać, że deszcz nie pada.
Mea culpa.
Krzysztof Rogalski


Komentarze
Pokaż komentarze (3)