Albatros ... z lotu ptaka
Droga do Prawdy nie zawsze jest kręta.
70 obserwujących
1482 notki
1278k odsłon
78 odsłon

Osamotnione lwy i małpy oraz żyrafa w ZOO

Wykop Skomentuj

Koronowirus dotyka wszystkich co mieszkają  w sposób zorganizowany w infrastrukturze stworzonej ręką ludzką.

Tylko zwierzyna leśna a szczególnie kabany mają się coraz lepiej i łążą po miastach w najlepsze szukająć żarcia w śmietnikach.

COVID-19 dotyka tych co na pierwszej linii frontu wojny biologicznej - szczególnie lekarzy.

Pani doktor przed skoszarowaniem ma problem. Czy aby psychicznie odpocząć może sama czy z mężem li tylko wybrać się za miasto na własną działkę. 

https://gdansk.naszemiasto.pl/miejsca-i-tereny-objete-zakazem-czy-mozna-pojechac-na/ar/c1-7640889

Miejsca i tereny objęte zakazem. Czy można pojechać na działkę lub cmentarz podczas pandemii koronowirusa? Sprawdziłem  co można.

Agnieszka Kamińska 7 kwietnia 2020

https://www.youtube.com/watch?v=qfNDwBS3Ja0

Wiosna na działce 16.04.2016

W związku z epidemią rząd wprowadził ograniczenia w przemieszaniu się i gromadzeniu. Zakazem spacerów zostały objęte m.in. miejskie parki, plaże czy promenady. Nie można też wchodzić do lasów i parków narodowych. Restrykcje budzą kontrowersje. Na przykład działkowcy zastanawiają się, czy mogą pojechać na działkę i na niej przebywać.

Społeczna kwarantanna doskwiera przede wszystkim mieszkańcom miast. Osoby, które mają ogrody działkowe, chciałyby tam odetchnąć od konieczności przebywania w przysłowiowych czterech ścianach. Zgodnie z rozporządzeniem premiera, od 1 kwietnia do odwołania zamknięte są tereny zielone pełniące funkcje publiczne. Nie można korzystać z parków, zieleńców czy ogrodów botanicznych. O ogrodach działkowych rozporządzenie nic nie mówi.

– Mam z żoną mieszkanie w bloku, które liczy 25 metrów kwadratowych. Naszym całym światem jest działka. Byliśmy tam w miniony weekend i zrobiliśmy sobie grilla. Byliśmy we dwoje, z nikim innym się nie spotykaliśmy, ale i tak podeszli do nas mundurowi. Dostaliśmy pouczenie, że mamy siedzieć w domu. Dla nas działka jest jak dom. Mamy altankę, w której w ciepłe dni i noce śpimy. Czy rzeczywiście nie możemy korzystać z działki? – pyta Tadeusz, mieszkaniec Gdańska, który posiada działkę na gdańskim Jasieniu.

Takie pytania zadają dziś działkowcy w całej Polsce. Do Polskiego Związku Działkowców docierają informacje o próbach nakładania na nich mandatów. Organizacja twierdzi, że to działanie wbrew prawu.

Mając na uwadze sygnały o próbach nakładania na działkowców mandatów w związku z pobytem na działce, jak również z powodu przemieszania się, w celu dotarcia na działkę, wskazujemy, że te działania budzą poważne wątpliwości. Stoją w sprzeczności z publicznymi wypowiedziami przedstawicieli władz. Wyjazd na działkę może być zaliczany do kategorii przemieszczania się, w celu zaspokojenia niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego – informuje Polski Związek Działkowców, który wydał komunikat w tej sprawie.

Działka, według PZD, nie jest terenem zielonym pełniącym funkcje publiczne. W związku z tym, można na niej przebywać w czasie społecznej kwarantanny.


„Działkowiec posiada tytuł prawny do indywidualnej działki. Przysługuje mu prawo własności do naniesień i nasadzeń zlokalizowanych na działce. Zakaz przebywania na działce byłby zatem równoznaczny z wprowadzeniem wobec działkowca ograniczenia w korzystaniu z chronionych ustawą praw majątkowych, a nawet prawa własności. Specyficzne rozwiązania prawne obowiązujące w Rodzinnych Ogrodach Działkowych wykluczają traktowanie działek jako tereny zielone pełniące funkcje publiczne – dodaje krajowy zarząd PZD w swoim piśmie.

Organizacja podjęła jednak decyzję o zamknięciu działek dla osób trzecich. Wyłączono też z użytkowania przestrzenie wspólne (np. działkowe place zabaw czy świetlice). Poza tym, działkowcy powinni starać się ograniczyć liczbę wyjazdów na działki, a kontakty z osobami spoza rodziny zmniejszyć do minimum. Prawnicy zgadzają z argumentacją PZD. Za przebywanie na działce nie może grozić mandat, ale za urządzenie na niej spotkania towarzyskiego, już tak.

Na działce powinniśmy przebywać tylko w gronie najbliższych, unikać skupisk ludzkich i starać się rozmawiać z sąsiadami tylko na odległość. Jeśli zorganizujemy imprezę, możemy liczyć się z poważnymi konsekwencjami – tłumaczy Tomasz Różański, radca prawny, współpracownik BCC.

Konsekwencje nie ominą grupy mieszkańców, którzy bawili się w miniony weekend na działce w Nowym Porcie w Gdańsku.

– Policjanci, którzy pojechali na miejsce, znaleźli altankę, z której dobiegała bardzo głośna muzyka, i zastali w niej osiem młodych osób, które zorganizowały sobie spotkanie towarzyskie. 19- i 20-latkowie stłoczeni na małej powierzchni powiedzieli policjantom, że nie przejmują się panującą epidemią, bo są młodzi i ich to nie dotyczy. Policjanci sporządzili w tej sprawie dokumentację, którą skierują do sądu z wnioskiem o ukaranie. Informacja o tym zdarzeniu przekazana zostanie również do służb sanitarnych – informuje st. asp. Karina Kamińska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale