Borowski będzie ułaskawiony? Nawrocki zwrócił się w pilnym trybie do Żurka

Redakcja Redakcja Sądownictwo Obserwuj temat Obserwuj notkę 78
Adam Borowski został skazany na pół roku bezwzględnego więzienia za to, że nie wykonał wyroku i nie chciał przeprosić Romana Giertycha. Choć prokurator wnioskował o warunkowe umorzenie kary, sąd zdecydował inaczej. Karol Nawrocki zdecydował się sięgnąć po konstytucyjne uprawnienia i zażądał od Prokuratora Generalnego akt sprawy Adama Borowskiego. Wcześniej Waldemar Żurek zapowiadał, że przyjrzy się orzeczeniu wobec byłego opozycjonisty.

Prezydent żąda akt sprawy Adama Borowskiego

Decyzję głowy państwa  omówił w sieci szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. Minister napisał na portalu X, że Karol Nawrocki powołał się na art. 139 Konstytucji RP, który reguluje prawo łaski w odniesieniu do sprawy Adama Borowskiego.

Zgodnie z przekazanym komunikatem, prezydent zobowiązał Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka do niezwłocznego przedstawienia akt sprawy – maksymalnie w ciągu 30 dni. Podstawą prawną jest również art. 567 §2 Kodeksu postępowania karnego, który umożliwia wszczęcie procedury ułaskawieniowej z urzędu.

W praktyce oznacza to, że Prokurator Generalny musi przekazać dokumenty lub sam rozpocząć procedurę ułaskawienia, jeśli zażąda tego prezydent. Być może procedura ruszy dopiero wtedy, gdy Borowski zostanie doprowadzony do więzienia.  


Roman Giertych kontra Adam Borowski i wyrok sądu

Adam Borowski, dawny działacz "Solidarności”, został skazany na sześć miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności. Wyrok zapadł po jego wypowiedzi w Telewizji Republika, w której zarzucił Romanowi Giertychowi współpracę z przestępcami w aferze Polnordu. Sąd uznał te słowa za znieważenie. Wcześniej rozważano zawieszenie kary, jednak ostatecznie sąd nie przychylił się do takiego rozwiązania, mimo wniosku prokuratora.

Dodatkowym elementem sprawy jest stan zdrowia Borowskiego. Sam zainteresowany ujawnił, że choruje na nowotwór, co było analizowane przez sąd w kontekście możliwości odbywania kary. Kolejnym argumentem obrony, do którego przychylał się prokurator, był zaawansowany wiek skazanego - 70 lat. 

Po ogłoszeniu decyzji sądu Borowski podkreślał, że nie skorzystał z możliwości przeprosin, co – według sądu – miało znaczenie przy wymiarze kary. Jednocześnie zapowiedział, że w przypadku osadzenia w więzieniu rozpocznie natychmiast protest głodowy.

Sprawa wywołuje ogromne emocje od wczoraj - z jednej strony padają w dyskusji argumenty o konieczności ochrony dóbr osobistych i standardów debaty publicznej, z drugiej o wolności słowa i kontekście działalności opozycyjnej w PRL. Nie brakuje głosów, że takie spory powinny się rozstrzygać na salach sądowych, ale w procesach cywilnych, a nie w trybie prywatnego aktu oskarżenia z art. 212. Sąd też nie musiał orzekać o karze bezwzględnego pozbawienia wolności. 


Prawo łaski – co może zrobić prezydent?

Decyzja Karola Nawrockiego nie oznacza jeszcze ułaskawienia. To dopiero początek procedury. Po zapoznaniu się z aktami sprawy prezydent może zastosować prawo łaski i darować karę w całości lub części, złagodzić jej wymiar albo odmówić ingerencji w wyrok sądu. Waldemar Żurek kilka tygodni temu, gdy zapadł pierwszy wyrok skazujący Borowskiego, zapowiadał, że zapozna się ze sprawą i dodał, że "za wypowiedzi nie należy się kara pozbawienia wolności". - Państwo powinno reagować na naruszenia dóbr osobistych, ale jednocześnie unikać sytuacji, w której kara więzienia staje się symbolem walki politycznej - deklarował minister sprawiedliwości.  

 

Fot. Adam Borowski, działacz opozycji z czasów PRL/PAP

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj78 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (78)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo