Nie jestem zwolennikiem całkowitego zakazu aborcji.
Sytuacje, w których obecnie jest możliwe legalne przeprowadzenie aborcji są jak najbardziej uzasadnione.
Wydaje mi się, że w pewnych sytuacjach nie można zmuszać kobiet do heroicznych zachowań, czyli np. do donoszenia ciąży wynikającej z gwałtu.
Zastanawiam się nad tym jak prawo do aborcji dla mężczyznwidzą środowiska proaborcyjne.
Jeśli kobieta uzna, że nie może/nie chce urodzić dziecka to według tych środowisk powinna mieć prawo je usunąć.
Ale jeśli kobieta chce urodzić, a mężczyzna uzna, że jeszcze nie jest gotowy i on zażąda aborcji? Co powinna zrobić kobieta? Usunąć wbrew sobie? A jeśli urodzi to z ojcem?
Byłoby sprawiedliwie, żeby prawo zwalniało w takiej sytuacji mężczyznę z wszelkich obowiązków ojcowskich. W szczególności z alimentów. Przecież on chciał aborcji.
Jeśli ktoś miałby okazję zapytać o to przedstawicieli organizacji proaborcyjnych to ciekaw jestem ich odpowiedzi.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)