Aleksander.Twardowski Aleksander.Twardowski
36
BLOG

I PO Eurowyborach

Aleksander.Twardowski Aleksander.Twardowski Polityka Obserwuj notkę 0

 

Frekwencja, jak w całej Europie, mizerna. Duża w tym zasługa samych instytucji Europejskich – przeciętny Europejczyk postrzega Parlament Europejski jako urzędniczą abstrakcję, a o Europosłach wie co najwyżej ile otrzymują diety. Nie wiemy, czym dokładnie zajmuje się Parlament Europejski, na co ma największy wpływ, o czym decyduje, i najważniejsze - w jaki sposób wpływa na nasze życie. Szkoda, bo to jedyny urząd administracji Unijnej, którego kształt, w drodze wyborów, określają od początku do końca sami obywatele Unii Europejskiej.
 
W jakiejś mierze odpowiedzialność za niską frekwencję spada na samych polityków, którzy traktują Eurowybory jak plebiscyt popularności na krajowym podwórku, czego Polska jest klinicznym przykładem. Dodatkowo cel, jaki przyświeca większości z nich, by sejmowe ławy zamienić na Europejskie, raczej zniechęca niż motywuje, by o działaniach instytucji europejskich dowiadywać się więcej. Trudno nie odnieść wrażenia, że przynajmniej niektórzy z nich jadą do Strasburga nie tyle, by pracować na rzecz wspólnej Europy, lecz by uniknąć marginalizacji w łonie własnej partii (Olejniczak), zbudować popularność przed walką o najwyższe krajowe urzędy (Ziobro), czy po prostu dla pieniędzy.
 
Być może właśnie dlatego nikt nie skorzystał z okazji, aby przybliżyć Polakom, czym jest Unia. Krajowe instytucje związane z Unia Europejską nie potrafiły, na fali społecznego zainteresowania, zaproponować Polakom pozyskanie choćby podstawowej wiedzy na temat funkcjonowania PE i dlaczego tak ważne jest, by pójść do wyborów. Po pięciu latach od ostatnich wyborów parlamentarnych, o funkcjonowaniu instytucji wspólnotowych wiemy wciąż tyle samo, czyli mało.
 
I tylko jeden fakt budzić musi nieskrywaną radość każdego, komu kondycja polskiego parlamentaryzmu leży na sercu – to wyborczy wynik Jacka Kurskiego. Dobry rezultat w okręgu Olsztyn to gwarancja, że na następne 5 lat „Pitbull” zniknie z ekranów telewizorów. Istotna to rekompensata za porażki Szczypińskiej, Mularczyka i Kempy, których, z nieznanych mi powodów, nie chcieliśmy odesłać hen, daleko.
 
 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka