Aleksander.Twardowski Aleksander.Twardowski
64
BLOG

Pogrzeb w kłębach pyłu

Aleksander.Twardowski Aleksander.Twardowski Polityka Obserwuj notkę 0

 

Jeszcze nie ostygły ciała zabitych w Smoleńskiej katastrofie, a już media i wtórujący im politycy poczęli zastanawiać się, kto zleci na pogrzeb Prezydenckiej Pary do Krakowa.
 
Od poniedziałku, bogatsi o nową wiedzę dziennikarze wszelkiej maści, z bliską ekscytacji radością informują o kolejnych, ważnych nazwiskach, które mają zlecieć do Krakowa.
Obama, Merkel, Sarkozy, Berlusconi, Brown, Buzek, Baroso, Rassmusen. Do wczoraj zastanawialiśmy się, kogo wyśle Papież i czy Miedwiediew stanie obok Saakaszwilego.
 
Ekscytujemy się, że wreszcie zjedzie do nas pół świata i przez chwilę chociaż będziemy na językach. Mało kto pamięta z jakiego powodu – ważne, że uda nam się zaleczyć na moment to, z czego słyniemy jak świat długi i szeroki – nasze odwieczne kompleksy, a przy okazji pielęgnować niczym nieuzasadnione przekonanie o własnej wyjątkowości.
 
I tylko opatrzność, władająca siłami natury, spłatała figla rozpylając wulkaniczny pył nad tą częścią Europy, której przestrzeń powietrzna zapełnić się miała zmierzającymi do Krakowa samolotami. Jeśli nie opadnie do soboty, przyjdzie nam popełnić zbiorowe samobójstwo, bo do Krakowa nie przyleci nikt, kto drogą lądową miałby za daleko. W zimnej, wawelskiej krypcie spocznie Prezydent Lech Kaczyński z żoną, a żegnać go będą Ci z rodaków, którzy się dopchają i miliony przed telewizorami.
 
 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka