Aleksander.Twardowski Aleksander.Twardowski
39
BLOG

Kandydat, którego nie było

Aleksander.Twardowski Aleksander.Twardowski Polityka Obserwuj notkę 1

Trwa na dobre kampania prezydencka, a Jarosław Kaczyński nie pokazuje się publicznie. Jak słusznie wykalkulowali PiS-owscy spin doctorzy, najlepsza kampania Jarosława Kaczyńskiego to taka, w której nie bierze on udziału.

Zaskakujące, że Prezes PiS dał się na to namówić - w końcu zazwyczaj w nosie miał PR-owskie kalkulacje, w decydujących momentach pozwalał swojej prawdziwej naturze wyjść na światło dzienne, czym doradców przyprawiał o ból głowy, a nam skutecznie przypominał, że to człowiek porywczy, który łączy, a nie dzieli i na wyborczy głos nie zasługuje. Dziś jednak tak bardzo zależy mu na władzy, że gotów jest postępować wbrew sobie.

Pojawiając się publicznie, a jeszcze, nie daj Boże, zabierając głos, Jarosław Kaczyński skutecznie zmobilizowałby swój negatywny elektorat i pozbawiłby się szans na prezydenturę. Tym bardziej kuriozalna to sytuacja - oto szansę na najwyższy urząd w państwie ma człowiek, którego lubimy najbardziej, gdy go nie ma!

Widać tym samym, jaką strategię powinien przyjąć Jarosław Kaczyński, jeśli już zamieszka w pałacu prezydenckim, aby rządzić dłużej niż przez jedną kadencję. Nie uczestniczyć w życiu publicznym, nie zabierać głosu, nie zawłaszczać aktywności konstytucyjnie przypisanej rządowi, nie eksponowac się ponad miarę. Jeśli wytrwa, ma realną szansę.

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka