Aleksander.Twardowski Aleksander.Twardowski
206
BLOG

Coming Back Biskupa Paetza

Aleksander.Twardowski Aleksander.Twardowski Polityka Obserwuj notkę 1

Watykan cofnął wydany arcybiskupowi Paetzowi zakaz sprawowania posługi biskupiej w archidiecezji poznańskiej. Pisemne potwierdzenie z Watykanu lada dzień dotrze do poznańskiej kurii metropolitalnej.
Gdy dojdzie, arcybiskup, który miał w przeszłości molestować kleryków znów będzie mógł udzielać bierzmowania, wyświęcać kapłanów czy odprawiać uroczyste msze. O cofnięcie zakazu Paetz starał się od kilku lat. Jak się okazuje - skutecznie.

Osiem lat temu  "Rzeczpospolita" ujawniła przypadki molestowania kleryków przez arcybiskupa. Nuncjusz apostolski otrzymał pisemne oświadczenia molestowanych przez arcybiskupa już w maju 2001 roku. Paetz stał się odtąd sybolem homoseksualnych skłonności części kleru i dowodem na to, że problem, z którym boryka się kościół na całym świecie, jest obecny również w Polsce. Choć formalnie Paetza nie skazano (nie wpłynęły do sądu zawiadomienia od pokrzywdzonych), nigdy nie rozwiano wątpliwości, a sposób rozwiazania "sprawy Paetza" do dziś budzi niesmak.

Zakaz, jaki nałożyła na Paetza Watykańska Kongregacja ds. Biskupów wydawał sie i wciąż wydaje, lekką karą za domniemane winy. Przez długi czas zanosiło się wręcz, że homoseksualne fascynacje Paetza pozostaną bez reakcji. Mówiło się, że dopiero Wanda Półtawska, wieloletnia przyjaciółka Jana Pawła II,  zwróciła uwagę papieża Polaka na sytuację w poznańskiej diecezji. To po jej zawiadomieniu do Poznania przybyła Watykańska komisja.
Według włoskiej gazety La Stampa, w tuszowanie przypadków molestowań przez Paetza zaangażowany był sam Stanisław Dziwisz, który miał zadbać o to, by odpowiednie zawiadomienia nigdy do papieża nie dotarły.
Dopiero nafali rosnącego zniesmaczenia sprawą nie tylko walczących o ukaranie Paetza duchownych, ale i coraz głośniej protestujących wiernych, Peatza odsunięto od aktywnej posługi.

Trzymany do tej pory na uboczu Paetz wróci najpewniej na ambonę. Kościół od lat rozwiązuje podobne sytuacje w ten sposób - pozwala sprawie przycichnąć, a po latach wszystko wraca do normy. Często posądzani o molestowanie księża pedofile są przez władze kościelne przerzucani z miejsca na miejsce, co przynosi zawsze ten sam skutek - poszerza krąg ofiar.

Ksiądz Boniecki każe cieszyć się z powrotu arcybiskupa: Jest w Ewangelii napisane, że "większa jest radość z jednego grzesznika czyniącego pokutę niż z 99 sprawiedliwych" - mówi.
"Ktoś, kto był odsunięty, może wrócić. Wspólnota chrześcijańska powinna się z tego radować"

Jjak zareagują Ci przedstawiciele wspólnoty chrześcijańskiej, których miał całować i dotykać arcybiskup, gdy przyjdzie im z Paetzowej dłoni przyjmować w usta komunię świętą - nad tym ani Boniecki, ani Watykan, zdają się zbytnio nie zastanawiać.



 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka