Choć starali się bardzo, by pozostał tajny, Wewnątrzpartyjny Poradnik Biura Prasowego PiS wyciekł w końcu do prasy. Nazywa się niewinnie – „Tezy do wystąpień medialnych”, ale w istocie, ma moc ostrzału artyleryjskiego. Zawiera instrukcję dla posłów Prawa i Sprawiedliwości, co i jak mówić o Donaldzie Tusku. Co prawda, nie jest pisany wierszem, ale gdyby nadać mu więcej rymu, byłby jeszcze bardziej zabawny. Co więc w nim?
Po pierwsze, że „Tusk popełnia błąd za błędem”
Po drugie – że „nie ma doświadczenia w pełnieniu funkcji publicznych”
Po trzecie i ostatnie, że „prowokuje konflikty, zamiast się uczyć od Prezydenta jak być prawdziwym mężem stanu”.
A w legendzie wyjaśnienie, aby tezy owe, bezwarunkowo powtarzać przy każdym wystąpieniu medialnym.
Od dziś więc, ilekroć którykolwiek z PiS-owców stanie przed okiem kamery, będzie wiedział, co powiedzieć. Nie tak, jak było do tej pory. Ktokolwiek opracował biuletyn (a pewnie Bielan i Kamiński) udowodnił, jak mizerna jest w partii wiara w to, że jej członkowie swój rozum mają. Powyższy przykład, a wcześniej casus Dorna, Zalewskiego i Ujazdowskiego pokazuje, że nie tylko nie wolno im mówić tego, co w niezgodzie ze stanowiskiem kierownictwa, ale w ogóle trzeba mówić jedynie to, co nakaże partia.
W tym kontekście trudno sobie wyobrazić jak przebiegać będzie Siódmy Dzień Tygodnia u Moniki Olejnik. Ale i na to Bielan z Kamińskim znajdą pewnie sposób. Wymogą na stacji emitowanie programu z opóźnieniem i z kartki czytać będą odpowiedzi na zadawane pytania. Albo zawczasu zrezygnują z wysyłania przedstawiciela PiS-u do programu – przecież ktoś mógłby ich zaskoczyć niewygodnym pytaniem, na które nie da się odpowiedzieć „Tusk popełnia błąd za błędem”.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)